Wygrywamy bez Melo jako wrzuta dnia

Pojedynek w Pepsi Center, pomiędzy dwoma drużynami uwikłanymi bardzo mocno w transferowe szaleństwo był wyrównanym spotkaniem do początku czwartej kwarty..Wtedy o czas poprosił George Karl, a po nim Samorodki zaczęły skrupulatnie wykorzystywać celtyckie ubytki..

Grający w 9-tkę goście, z takimi graczami w składzie jak Chris Johnson (center) i Avery Bradley (obrońca), wicemistrzowie NBA znacznie słabiej wypadli na tle gospodarzy. Zwłaszcza w czwartej odsłonie (15-28).

Dla przypomnienia – kto nie śledził wydarzeń wczorajszego dnia – pomiędzy 21,00 a 22,00 mieliśmy wielki ligowy kocioł z wymianami jako danie główne (mało kto z fanów basketu patrzał w telewizor śledząc grę Kolejorza)!

Na Twitterze przemknęło w ponad godzinę, około 1850 informacji na temat zmian barw klubowych przez – rekordową ilość – 50 zawodników!!!!! My znów się pochawalimy, że zbliżyliśmy się do magicznej dla nas granicy 4 tys. wejść na stronę (3900 stało się faktem; wielkie dzięki Czytelnicy).

 Idąc w stronę tych wymian: nie wiem dlaczego z Sama Presti robi się geniusza – zupełnie jakby pozyskał Dwighta Howarda lub niegdyś Gasola?? – ale fakt faktem Kevin Durant i Russ Westbrook dostali dwóch solidnych wieżowców w osobach Nazra Mohammeda i Kendricka Perkinsa (nie wiemy do końca jaki jest stan zdrowia środkowego). Na pewno smaczku doda fakt, że Jeff Green (nowy Celt), może w lato wrócić do Oklahomy.

Idziemy dalej; mocne wietrzenie szatni odbyło się w obozie Doca Riversa.. Pytanie czy nie za mocne!? Danny Ainge (nie wiem czy do końca przekonany o słuszności swoich ruchów; ucierpiała mocno chemia w drużynie, a to była wielka przewaga Celtów nad Heat i Magic) oddał młodych i zdolnych Hanergody’ego i Erdena do Cavaliers oraz Robinsona i Perkinsa do Thunder.

Gdzieś w międzyczasie sugerowano, iż Ainge może pozyskać Troy’a Murphy’ego (równie dobrze mogą to zrobić Heat i Magic); może wrócić Rasheed Wallace (już zapowiedział, że nie wraca) lub kontrakty z kierunkiem bostońskim – zostaną wykupione przez Anthony’ego Parkera i Ripa Hamiltona (na razie wątpliwe..).

Efekt tych wymian widzieliśmy już w Kolorado minionej nocy. Oprócz tego, że Ainge i chyba jednak również Rivers, postawili na kontuzjowanych i nieobecnych „braci O’Neal” i lecących do Bostonu – Greena oraz drugiego bałkańca (pierwszym był Chorwat Dino Radja) w historii Zielonych – Krstića (nie wiem jak Wam, ale on mi nie pasuje to twardych i nieustępliwych Celtów..) to będziemy częściej oglądali na parkiecie innego rekonwalescenta – Delonte Westa i niejakiego Vona Wafera. Marquis Daniels poleciał do Sacramento i również zmienił barwy klubowe.

No i z drugiej strony byliśmy świadkami debiutu nowych graczy Samorodków. Nie wypadły one okazale, poza Wilsonem Chandlerem, który wszedł do gry z nowymi kolegami, jakby nigdy nic wielkiego nie miało miejsca. Will zdobył 16punktów, trafiając 3.trójki i zebrał 5piłek.

Debiutancka trema w Pepsi Center, tkwiła gdzieś we włoskim skrzydłowym – Gallinarim.  Gallo trafił tylko raz z sześciu prób i w 20minut zaliczył flopowy występ sezonu (2 oczka).

Ray Felton też musi jeszcze odbyć niejeden trening rzutowy w nowej hali, bo 2 z 8 z gry zostawia nieco do życzenia. Ray zapisał w dorobku 6 asyst i 5 zbiórek, a zdopingowany jego obecnością Ty Lawson 10-krotnie otwierał drogę do kosza kolegom!

Jeśli jeszcze spojrzymy w stronę pewnych swojej pozycji w klubie, dotychczasowych i niewzruszonych wymianą graczy Bryłek, to ujrzymy najlepszy występ od miesięcy Kenyona Martina (18pkt/10zb) i double double Nene (12pkt/10zb). Nuggets dali radę bez Melo przeciwko Niedźwiedziom, a teraz przeciwko Celtom!

Gracze George’a Karla notują na swoim parkiecie jeden z najlepszych bilansów ligi tj. 24-7.  Zatrzymali swoich rywali na 39% skuteczności i wyraźnie lepiej zagrali podczas finałowych 12 minut. To wszystko przy najsłabszej pierwszej połowie w sezonie na poziomie ledwie 37 punktów..

Honoru Celtów bronił Kevin Garnett, autor 14pkt i 13zb. Trener Rivers po meczu skwitował, że oczekuje swoich nowych graczy, na następnym treningu.

Denver Nuggets – Boston Celtics 89:75 (18:23, 19:13, 24:24, 28:15)

Najlepsi strzelcy: Martin 18 (10zb), Chandler 16 (5zb), Afflalo 13 oraz Pierce 17 (6zb), Garnett 14 (13zb), Davis 11 (6zb)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. Karminadel24 pisze:

    „Idąc w stronę tych wymian: nie wiem dlaczego z Sama Presti robi się geniusza – zupełnie jakby pozyskał Dwighta Howarda lub niegdyś Gasola”

    Nie wiedzaiłem że gra w koszykówkę opiera się na posiadaniu maksymalnej ilości gwiazd. w OKC są już dwie, przynajmniej jedna wielkiego kalibru, a pozyskanie Perkinsa i Mohammeda + Nate’a właściwie tylko za Greena (choć to salidny gracz) to wiela rzecz, tym bardziej że Green już w lato może wrócić do OKC. A tak przy okazji czemu stawiasz Howarda nad Perkinsem, tylko dlatego że jest „Top Model”, w każdej z serii PO robił Perk robił mu kuku i był nieocenionym wielkim graczem w C’s, teraz pora by zdrowy grał tak samo jak w Bostonie. Czasem zapominamy że koszykówka jest grą zespołową nie gwiazdorską- patrz Nuggets dziś 0-16 w ostatnich 6 minutach meczu !

  2. Woy9 pisze:

    Odpowiem Ci tak, kim byłby Perkins bez Garnetta, Allena i Pierce’a, a nawet Rondo? Ainge mu zrobił „kuku” – bo może wiedział coś o jego zdrowiu – i powiedział wyraźnie – większej kasy u nas nie dostaniesz. więc to nie Presti szukał możliwości wymian, to Ainge machnął phone call do paru G.M.’ów z pytaniem nie chcecie go, czasem?

    Coś ala zagranie z Deronem , tylko mniejszego kalibru, podskakujesz, to mi ci pokażemy, kto tu rządzi. Jakby Perk zogdził się na medium level tj. 22/23 mln jak dostał (a chciał 28M) to dziś ciągle byłby Celtem..life is brutal.

    I teraz w kontekście Sama Presti, lepszy deal zrobił GM Blazers, pozyskując gwiazdę Bobcats. Nieficjalnym moim wygranym byłby Larry Bird, a bardzo, żałuje ,że deal z Grizzlies im nie wyszedł (Collison,Mayo,Granger,Hansbrough,Hibbert wyglądałoby bardzo futurystycznie) nawet zostałbym nowym fanem Pacers, bo praca Vogela bardzo mi imponuje!

    Ostatnia recz, o której czytałem na ZP-1, i fajnie to ujął Przemek – zburzono trochę chemii w OKC, a tym znów nikt za bardzo nie pomyśłał. Durant i Green to kumple od czasu gry dla Supersonics. Dlatego życzę Greenowi by wrocił do Durantuli. W sumie czas pokaże kto lepiej na tym wyszedł. Podejrzewam ,że Celtowie ciągle powalczą o finał , a Thunder zakończą przygodę na Spurs lub Lakers (tak na razie obstawiam) Pozdro!

    p.s. od rana widzę wszędzie od amerykańskich stron po polskie – Presti to geniusz etc. stąd moje zdanie. Geniusz jak dla mnie to był tutaj http://www.enbiej.pl/2011/02/23/lista-najlepszych-wymian-typu-last-minute/

  3. Karminadel24 pisze:

    w OKC potrzebni byli podkoszowi kropka, Krstic- odpuśmy sobie ten temat…… A zatrudniając Perka i Nazra, których kontrakty schodzą po tym sezonie, Thunder nic nie tracą, a nóż przyjmą się grając u boku DurANTA i Westbrooka. A Green być może i tak wróci do OKC, więc czego chcieć więcej. Jeżeli Ainge zataił coś o zdrowiu Perka, OKC dowie się o tym prędzej czy później i będzie walczyć o to.

    Fakt jest taki że pozyskując jak pisałeś Howarda czy Gasola nie zrobiłby nic lepszego (Howard zawsze jest jeden, Nazr i Perk są we dwóch). Tu musi być ukryty cel Ainge’a, który wyciągnie jakiegoś królika z czapki. Był Erden, 2x O’Neal + Perk i Davis, czyli pod koszem miazga, został 2X O’Neal i Davis. Boston albo podstawił się Miami, w co nie wierze albo zrobi coś po czym powiemy wow. Co do Blazers, zgodzę się Wallace z Portland może zrobić dużą różnicę, bo diabeł tkwi w szczegółach.

    Aha co do Perka gdyby nie spoktał Garnetta, Allena i Pierce’a byłby kimś tam, ale nauczył się przy nich tyle że może to zaprocentować np w OKC! Z byle kogo stał się kimś!

  4. Bob pisze:

    Rozumiem ze Celtics nie chcieli po prostu stracic Perka, ale mam wrazenie ze gdyby grali na zwloke to on by sie w koncu zlamal. To bylo po prostu jego miejsce. W OKC jak najbardziej sobie poradzi, nie wiem natomiast jak bedzie gral Green w Bostonie. OKC ma ten transfer na plus dla mnie, bo zyskuja to czego nie mieli – inside defence. Celtics stracili jednego z lepszych obroncow, a za to wzieli skrzydlowego lubiacego walic trojki jakby im to bylo potrzebne ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *