Pewne wygrane Spurs i Hawks

Rodeo Road Trip jest jak do tej pory szczególnie łagodne dla Spurs. Wczoraj zanotowali już 6tą wygraną (przy 2 porażkach) i są bezkonkurencyjni na szczycie tabeli NBA.

Brook Lopez, Tim Duncan

Brook Lopez, Tim Duncan. Fot. AP Photo/Julio Cortez

San Antonio Spurs (46-9)
27 32 21 22 102
New Jersey Nets (17-39)
23 25 18 19 85

Inny scenariusz towarzyszy Hawks. Nierówno grające Jastrzębie wczoraj przegrywały nawet 15 punktami by przegrupować się i odnieść przekonującą wygraną w Palace of Auburn Hills.

Atlanta Hawks (34-20)
20 33 21 20 94
Detroit Pistons (20-36)
27 24 17 11 79

Start sezonu Spurs na poziomie 46 wygranych i 9 porażek jest najlepszym od czasu Dallas Mavericks w 2006 roku. Wtedy to – prowadzeni przez Avery’ego Johnsona – Mavs osiągnęli taki sam rezultat na przestrzeni 55 spotkań, by zakończyć sezon swoim najlepszym wynikiem w historii (67 wygranych).

Trener Johnson może marzyć teraz o takim rezultacie pracując w New Jersey. Jego zespół jest w permanentnej przebudowie i jeszcze wiele czasu minie nim będzie mógł być równym rywalem dla San Antonio.

They’re feeling a few bumps and bruises, but they’re character guys. They’re professionals, and they know what’s expected of them. They know where they want to be at the end of the year and they’re working towards that. So no game can be left without trying to get better.Greg Popovich o swoich zawodnikach podczas rodeo road trip.

Gra z rywalami takimi jak Nets i Wizzards pozwala Popovichowi na ograniczenie czasu gry jego gwiazd. Wczoraj żaden gracz gości nie zanotował więcej niż 32 minuty. Duncan i Parker spokojnie obserwowali poczynania swoich kolegów z ławki przez całą czwartą kwartę. Wcześniej to właśnie ich świetna gra zapewniła Spurs bezpieczną przewagę.

Duncan rzucił 15 punktów i zebrał 11 piłek. Parker zaliczył statystyki na poziomie 13 punktów, 6 zbiórek i 7 asyst. Najlepszym strzelcem zespołu z 22 oczkami na koncie był niezawodny Manu Ginobili. Dobrze spisali się także zmiennicy na pozycjach obwodowych. Hill i Neal w sumie zdobyli 24 punkty.

Przy przeciętnej postawie liderów gospodarzy – Brooka Lopeza (11 punktów, 10 zbiórek) i Devina Harrisa (10 punktów) Nets byli w stanie utrzymać się w pobliżu gości zaledwie przez pierwszą kwartę. Później przez swoje błędy i skuteczność na poziomie 35% stracili dystans i nie byli już w stanie poważnie im zagrozić. Dodatkowo na początku ostatniej odsłony Ginobili trafił szybko dwa razy za 3 punkty i było praktycznie po meczu.

They’ve been doing it for years,. They’ve been playing together for years. They know one another extremely well. They are battle tested. What makes them so impressive is they don’t really care who scores. They move the ball and whoever gets the open shot, so be it. That’s what makes them so good.Devin Harris

Spurs: Duncan 15 (11zb), Jefferson 7, Blair 10 (11zb), Parker 13 (6zb, 7ast), Ginobili 22, a także McDyess 5 (5zb), Bonner 3, Quinn 0, Novak 3, Hill 13, Neal 11

Nets: Outlaw 11, Favors 4, Lopez 11 (10zb), Harris 10, Morrow 7, a także Ross 5, Graham 6, Humphries 4 (7zb), Vujacic 8, Farmar 10 (7ast), Petro 4, Uzoh 5

Tracy McGrady, Josh Smith

Tracy McGrady, Josh Smith. Fot. J. Dennis/Einstein/NBAE via Getty Images

Dużo większe problemy niż Spurs mieli wczorajszej nocy Hawks. Pistons świetnie zaczęli spotkanie trafiając seriami i Jastrzębie musiały przetrzymać ten napór w oczekiwaniu aż gospodarze zaczną pudłować. Gdy to nastąpiło – wynik od razu się zmienił.

Goście z Atlanty przegrywali nawet 15 punktami w drugiej kwarcie nie potrafiąc znaleźć sposobu na skutecznych McGrady’ego (14 punktów), Stuckey’a (12 punktów) i rezerwowego Villanueva’ę (13 punktów). Bardzo dobrze z roli kreującego grę wywiązywał się Will Bynum (8 punktów, 7 asyst). Wszystko jednak straciło na znaczeniu, gdy Hawks zacieśnili obronę.

Prowadzeni przez Josha Smitha (27 punktów, 14 zbiórek) goście szybko odzyskali kontrolę, a ostatnia kwarta to był ich prawdziwy popis. Ograniczyli Pistons do zaledwie 11 punktów wygrywając tą odsłonę 9 punktami by ostatecznie przypięczętować zwycięstwo 94-79.

They were making every shot in the first half, but we started helping each other out. I think if we do that every night, we will be a hell of a defensive team.Josh Smith

Poza Smithem dobrze zagrali Mike Bibby (17 punktów, 6 zbiórek, 7 asyst) i Joe Johnson (14 punktów, 6 asyst). Iskrą z ławki rezerwowych był Marvin Williams (15 punktów, 8 zbiórek), który godnie zastąpił obniżającego ostatnio loty Jamala Crawforda.

Ciekawostki:

  • Spotkanie obejrzało zaledwie 11 844 fanów, którzy po zawodach wygwizdali swoich pupili.
  • Niewiele ponad 11 tys. kibiców to jeden z niższych wyników w ostatniej historii Pistons. Kibice w Palace of Auburn Hills stanowili najliczniejszą publikę w 6 sezonach NBA.

Hawks: Smith 27 (14zb), Horford 10 (5ast), Collins 2, Bibby 17 (6zb, 7ast), Johnson 14 (6ast), a także Crawford 4, Powell 2, Wilkins 2, Pachulia 1, Williams 15 (8zb), Teague 0

Pistons: Prince 10, Monroe 4, Wallace 0 (7zb), McGrady 14, Stuckey 12, a także Wilcox 0, Gordon 5, Bynum 8 (7ast), Villanueva 13, Summers 2, Daye 11 (5zb)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *