Layoup Big Baby Davisa

Mecz wciąż trwa, ale taka akcja nie mogła czekać na jego zakończenie. Panie i Panowie – Glen ‚Big Baby’ Davis pędzący na kosz w kontrze!

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

7 komentarzy

  1. PK pisze:

    Gdyby grubas trochę schudł to może w końcu zacząłby pakowac z góry….:-)

  2. Gabryś pisze:

    Tylko w NBA : 48min mecz trwa 3godz :D

  3. sugar_ray pisze:

    Może gdybyś zachował te ironiczne komentarze dla siebie byłoby lepiej :-)

  4. maxacid pisze:

    PK dobry komentarz ,od razu widać że jesteś gówniarzem nie mającym pojęcia o ciezkiej pracy i nobilitacji osoby grającej w NBA my możemy o tym pomarzyć a ty jesteś jedynie komentującą ciotą która mało jeszcze wie

  5. Bob pisze:

    Panowie, prosze sie nie wyzywac. Big Baby jest bardzo dobrym koszykarzem, ktory dzieki determinacji osiagnal to co osiagnal. Co nie zmienia faktu, ze ma troche nadwagi (czy to tluszczowej, czy miesniowej) :)

  6. maxacid pisze:

    I o tym właśnie mówię cokolwiek by nie miał trzeba go podziwiać za to że gra w najlepszej lidze świata i w świetnym zespole, a objeżdżać gościa można jakby się było na jego poziomie, a jeśli się nie jest to można jedynie pośmiać się z akcji, a że wielu znakomitych koszykarzy coś dziwnego wykonało wiec on nie jest odosobnionym przypadkiem. Przy okazji może jakieś wrzuty śmiesznych akcji?

  7. Bob pisze:

    Mam na polce plyte z Bloopersami :) Na pewno cos znajde i niedlugo wrzuce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *