Holiday prowadzi Sixers do wygranej nad Spurs

Fantastyczny występ Jrue Holiday’a (27 punktów, 5 zbiórek) przeciwko drużynie z San Antonio dało Sixers 25 wygraną w sezonie. Mecz w Wells Fargo Center miał dwa oblicza – ofensywną pierwszą połowę, i defensywnie nastawioną drugą. Spurs przez ostatnie 24 minuty zdobyli tylko 25 punktów.

Jrue Holiday

Jrue Holiday. Fot. David Dow/NBAE via Getty Images

San Antonio Spurs (44-9)
22 24 12 13 71
Philadelphia 76ers (25-28)
27 19 14 17 77

Gospodarze zagrali wczoraj swój najlepszy mecz w obronie. Dodatkowo byli w stanie to zrobić przeciwko najlepszej ekipie w lidze. Trener Collins może być pewny, że morale w jego szatni przed następnymi spotkaniami jest bardzo wysokie.

Liderem Sixers był Jrue Holiday. Młody rozgrywający totalnie przyćmił Tony’ego Parkera (9 punktów, 3/10 z gry). Już po pierwszej kwarcie Jrue miał na swoim koncie 13 punktów i nic nie zapowiadało żeby skuteczność zespołów była poniżej 36%. Dużym wsparciem dla Holidaya byli podkoszowi – Elton Brand (8 punktów, 17 zbiórek) i Spencer Hawes (13 punktów, 8 zbiórek).

Defense won us this game. We got hands in their faces and made them take difficult shots. Great win for us. It was due to defense. The Spurs are known for winning games like this. We stuck with it defensively and got it done.Elton Brand

Wysocy gracze Spurs nie byli jednak dłużni rywalom. Tim Duncan (16 punktów, 13 zbiórek), DeJuan Blair (8 punktów, 14 zbiórek) i rezerwowy Antonio McDyess (11 punktów, 11 zbiórek) mieli ręce pełne roboty przy 33% skuteczności ich kolegów. Kwartet obwodowych graczy (Parker, Ginobili, Jefferson, Hill) w  sumie trafili 6 z 34 rzutów (!).

Pomimo słabej gry goście z Teksasu mieli szansę na wygraną. W połowie czwartej kwarty prowadzili 4 punktami i byli faworytami do wygrania zaciętej końcówki. Jrue Holiday i koledzy upewnili się żeby tak się nie stało. Pomimo licznych błędów w kryciu Tima Duncana byli w stanie odpowiedzieć za każdym razem, a w akcji która liczyła się najbardziej doprowadzili do airballa Manu Ginobili’ego. Jak można się było spodziewać Argentyńczyk był pilnowany przez najlepszego obrońcę Sixers – Andre Iguodala’ę. Koledzy nie szczędzili mu pochwał po spotkaniu pomimo skuteczności zaledwie 2/15 z gry.

Ciekawostki:

  • Tony Parker rzuca średnio niewiele ponad 12 punktów/mecz w Filadelfii. To jego najniższa średnia przeciwko klubowi w całej lidze.
  • 17 zbiórek Branda wyrównało jego rekordowe osiągnięcie z tego sezonu.
  • Po rezygnacji trenera Sloana najdłużej pracującym szkoleniowcem w jednym klubie jest Greg Popovich. Pop pracuje w San Antonio już 15 sezon i w tym czasie wygrał 780 spotkań.

Spurs: Duncan 16 (13zb), Jefferson 3, Blair 8 (14zb), Parker 9, Ginobili 8 (6ast), a także McDyess 11 (11zb), Bonner 3, Hill 2 (5ast), Neal 11

76ers: Brand 8 (17zb), Iguodala 7 (6ast), Hawes 13 (8zb), Meeks 6, Holiday 27 (5zb), a także Songaila 0, Kapono 0, Nocioni 0, Williams 6, Young 4 (5zb), Speights 2, Turner 4

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. Mac pisze:

    Sixers już nie po raz pierwszy bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie w tym sezonie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *