30/17 Howarda daje wygraną Magic, Blair liderem Spurs

Magic wygrali 14 z ostatnich 16 spotkań z Sixers (w tym 5 kolejnych w Filadelfii). Wczoraj za sprawą Dwighta Howarda, a zwłaszcza jego skuteczności na linii rzutów wolnych przedłużyli obie serie.

Andre Iguodala

Andre Iguodala. Fot. Jesse D. Garrabrant/NBAE via Getty Images

Orlando Magic (34-20)
18 31 25 25 99
Philadelphia 76ers (24-28)
27 20 22 26 95

Gdy po trzech kwartach Spurs przegrywali w Toronto miejscowi mogli być pewni, że to nie jest ich ostatnie słowo. Mimo to nie byli w stanie zrobić nic by powstrzymać ich w czwartej kwarcie, którą przegrali ostatecznie 30-16. Dla San Antonio oznaczało to zwycięstwo nr 44.

San Antonio Spurs (44-8)
31 29 21 30 111
Toronto Raptors (14-39)
29 27 28 16 100

Superman trafił 14 z 17 rzutów za 1pkt i zebrał pochwały od obu szkoleniowców.  Stan Van Gundy powiedział nawet, że nie spocznie dopóki jego środkowy nie będzie rzucał ze skutecznością na poziomie 70%. W poprzednich spotkaniach z 76ers Howard ledwo przekroczył barierę 50% celnych rzutów z linii.

Orlando po słabej pierwszej kwarcie odzyskali prowadzenie jeszcze przed przerwą i spokojnie kontrolowali sytuację aż do ostatniej odsłony. W połowie czwartej kwarty za sprawą Lou Williamsa gospodarze osiągnęli remis. Sweet Lou zdobył 18 ze swoich 23 punktów właśnie w tej części meczu. W tym momencie Magic włączyli swoje rzuty dystansowe. Za 3pkt trafiali kolejno Redick, Richardson i Anderson.

Po trzypunktowym rzucie Williamsa gospodarze przegrywali tylko 92-90 na 22 sekundy do końca. Howard został jednak sfaulowany przy wsadzie i celnym rzutem wolnym powiększył przewagę Magic. Kolejny rzut z dystansu Lou także był celny, ale skuteczny z linii Richardson dał ostatecznie wygraną gościom.

Na słowa pochwały w obozie Orlando zasłużył Earl Clark. Pozyskany z Suns skrzydłowy rzucił 8 punktów i zebrał 9 piłek dobrze zastępując kontuzjowanego Brandona Bassa.

Najlepiej w drużynie Sixers spisali się wspomniany Williams (23 punkty), Iguodala (21 punktów, 8 asyst, 4 zb), a także Jodie Meeks (17 punktów, 8 zbiórek).

Kolejną ekipą, która zawita do Filadelfii będą San Antonio Spurs. Dla gospodarzy ten mecz będzie trzecim z serii czterech w pięć dni.

Ciekawostki:

  • 6ciu graczy Magic (w tym Howard) osiągnęło granicę 10 lub więcej punktów.
  • Rotacja gości w wyniku urazów została ograniczona tylko do 8 graczy.

Magic: Turkoglu 10 (6ast), Anderson 12 (5zb), Howard 30 (17zb), Richardson 12, Nelson 12 (8ast), a także Arenas 2, Redick 13, Clark 8 (9zb)

76ers: Brand 12 (5zb), Iguodala 21 (8ast), Hawes 6 (10zb), Meeks 17 (8zb), Holiday 3, a także Battie 4, Williams 23, Young 7 (7zb), Turner 2

Tony Parker, Andrea Bargnani

Tony Parker, Andrea Bargnani. Fot. Ron Turenne/NBAE via Getty Images

Spurs są zbyt doświadczoną drużyną, żeby nie zauważyć gdzie są największe braki Raptors. W zasadzie każda drużyna ligi wie, że w Toronto brakuje obrony pod koszem. Stąd też wzięły się świetne występy wczoraj podkoszowych gości – Tima Duncana i DeJuana Blaira.

Duncan zanotował świetne 16 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst i 5 bloków, ale to właśnie Blair był bohaterem gości. Drugoroczniak rzucił 28 punktów i zebrał 11 piłek.

He’s just got a knack. He’s a natural player. He’s got great hands, he understands what’s going on. He’s got great body control. He gets it done.Greg Popovich

Rezerwowi Spurs rzucili w sumie 36 punktów przy 20 Raptors. Przewaga jest bardzo duża, ale prawdziwe wrażenie robi to, że wszystkie punkty zmienników Raps rzucił Leandro Barbossa. Pozostali (Bayless, Wright, Ajinca i Davis) oddali w sumie 4 niecelne rzuty (w tym 2 z rzutów wolnych).

W tej sytuacji ciężar zdobywania punktów spadł na duet DeRozanBargnani. DeMar rzucił 25 punktów, Andrea natomiast 28. Ciekawą statystyką Włocha jest liczba zbiórek. Nominalny środkowy w 38 minut gry zdobył ich zaledwie 2… Biorąc pod uwagę, że rozgrywający Calderon miał ich 7 widać, że w Toronto wszystko stoi na głowie. Czy Triano wyprzedzi Kuestera w kolejce po zasiłek?

In the fourth quarter we knew they were going to crank it up. They had strategically rested their guys and came back in the fourth and made it difficult for us to score.Jay Triano

Ciekawostki:

  • Blair mierzy zaledwie 6 stóp i 7 cali (około 200cm) co czyni go jednym z niższych środkowych w lidze.
  • Tiago Splitter doznał urazu w trzeciej kwarcie i nie powrócił na boisko.

Spurs: Duncan 16 (7zb, 6ast, 5bl), Jefferson 3, Blair 28 (11zb), Parker 16 (8ast), Ginobili 12 (9ast), a także Bonner 3, Quinn 0, Novak 0, Hill 18 (5zb, 6ast), Neal 9, Splitter 6 (8zb)

Raptors: Johnson 12 (13zb), Weems 8, Bargnani 29, Calderon 6 (7zb, 11ast), DeRozan 25, a także Barbosa 20, Wright 0, Bayless 0, Ajinca 0, Davis 0

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. cynik pisze:

    I co z tego, że Orlando wygrywa z przeciętniakami? O ich sile świadczy mecz z Bostonem. Zostali stłamszeni totalnie. W tym roku nie awansuja nawet do finału konferencji, że o walce o mistrzostwo nawet nie wspomnę. A to oznacza, że SvG wreście straci robotę. Gościu gubi się gdy jego drużyna gra z zespołami o porównywalnym potencjale. Może niech się lepiej zajmie komentowaniem, jak brat. Jeżeli chodzi o SAS to musze przyznać, że zdecydowanie zaskakują mnie na plus. Zobaczymy jak będzie im szło po All – Stars.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *