Sixers rozstrzelali osłabionych Hawks

Osłabieni brakiem Ala Horforda gospodarze już po pierwszej kwarcie przegrywali prawie 20 punktami. Zdeterminowani Sixers udowodnili, że są w stanie grać na poziomie playoff i coraz odważniej mówią, że gra po zakończeniu sezonu zasadniczego jest ich celem.

Joe Johnson, Elton Brand

Joe Johnson, Elton Brand. Fot. Scott Cunningham/NBAE via Getty Images

Philadelphia 76ers (24-27)
33 32 23 29 117
Atlanta Hawks (33-19)
15 18 25 25 83

Trener gości po spotkaniu był rozpromieniony. Trudno mu się dziwić. Sixers po szybkim uzyskaniu przewagi nie pozwolili faworyzowanym Hawks nawet na moment zbliżyć się na dystans mniejszy niż kilkanaście punktów.

I never could have imagined that kind of win tonight. I mean, our guys have been playing well. But we came out and had a real sense of purpose.Doug Collins

Bardzo dobrze miejscowym kibicom przypomniał się Lou Williams. Lou chodził do szkoły średniej w pobliżu Atlanty, a wczoraj rzucił 20 punktów w niewiele ponad 25 minut. Obrońca miał solidne wsparcie. Aż 4 jego kolegów zdobyło 15 lub więcej punktów.

Elton Brand w pierwszej połowie zdobył 13 ze swoich 17 punktów i był liderem tej odsłony. Szybko włączyli się także pozostali podstawowi gracze – Jodie Meeks (16 punktów, 8 zbiórek) i Jrue Holiday (15 punktów). Z roli kreatora akcji ofensywnych bardzo dobrze wywiązywał się Andre Iguodala (11 punktów, 7 zbiórek, 8 asyst). Wynik na poziomie Iguodali zanotował rezerwowy – Evan Turner. Rookie rzucił 8 oczek, a także zaliczył 8 zbiórek i 7 asyst. Ostatnim ważnym ogniwem gości był Thaddeus Young (16 punktów, 8 zbiórek).

Sixers trafiali ze skutecznością 54.4 % i wygrali zbiórki 50 do 35. To sprawiło, że lider Hawks – Joe Johnson powiedział, że ich obrona po prostu nie istniała tego wieczoru. Widząc problemy swoich graczy trener Drew zaczął rotować składem co spowodowało, że tylko Josh Smith zagrał 30 minut, a wszyscy jego koledzy poniżej tej granicy. J-Smooth był też najskuteczniejszym graczem gospodarzy – zdobył 16 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst.

Miejsce Ala Horforda (cierpiącego po starciu z Blakem Griffinem) zajął Zaza Pachulia i nie wywiązał się dobrze ze swojej roli. Gruźni występował tylko 11 minut, w tym czasie zanotował 2 punkty i 2 zbiórki. Jedynym jasnymi punktami porażki była postawa Jordana Crawforda (9 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst) i Damiena Wilkinsa (12 punktów).

Obviously, nothing was working for us. There was no energy. Our shots didn’t fall, and our defense wasn’t there. It wasn’t our day.Zaza Pachulia

Ciekawostki:

  • 33 punktów zdobytych w pierwszej połowie to najniższy wynik Hawks w tym sezonie.
  • 65 punktów Sixers w tej odsłonie to z kolei ich rekord tych rozgrywek.
  • Horford ma powrócić do gry w sobotę w meczu przeciwko Bobcats.

76ers: Brand 17 (5zb), Iguodala 11 (7zb, 8ast), Hawes 4 (7zb), Meeks 16 (8zb), Holiday 15, a także Songalia 4, Nocioni 0, Williams 20, Young 16 (8zb), Speights 6, Turner 8 (8zb, 7ast)

Hawks: Smith 16 (5zb, 7ast), Williams 10 (10zb), Pachulia 2, Bibby 5, Johnson 6, a także Jamal Crawford 6, Evans 7, Powell 0, Wilkins 12, Teague 10, Jordan Crawford 9 (7zb, 5ast)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

2 komentarze

  1. tremor pisze:

    Jastrzębie po raz kolejny w tym sezonie żałośnie pogrążeni na własnym parkiecie. Mam nadzieję, że Drew wyciągnie wnioski i faktycznie pozmienia trochę ustawienia.

  2. woy9 pisze:

    tam teź zdałaby się jakas zmiana w składzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *