Liczby i nagrody dnia – 2 lutego

W dzisiejszym wydaniu m. in.: kolejna porażka Cavs, świetne występy Kevina Duranta i Joe Johnsona i kolejne double-double Marcina Gortata. Zaczynamy:

37

Tyle punktów zdobył dzisiaj Joe Johnson (seasonhigh). Popularny ‚JJ’ był najlepszym graczem wygranego przez jego Hawks meczu z Raptors (100:87). Do swojego dorobku punktowego dodał  on 8 asyst.  Taka ciekawostka – gdy Johnson ma min. 7 asyst, Hawks mają bilans 11-2.W dodatku był dziś bardzo skuteczny – trafił 15 z 21 oddanych rzutów, w tym 5 z 8 rzutów za ‚3’. Hawks poza świetnym występem Johnsona mogą pochwalić się świetną dyspozycją duetu podkoszowego. Al Horford zdobył 12 punktów, 14 zbiórek i 7 asyst, a Josh Smith 18 punktów, 11 zbiórek i 3 bloki. 12 punktów dodał Maurice Evans i Hawks, którzy rzucali dzisiaj na świetnej skuteczności (55.3%, 41.7% za trzy), mogli cieszyć się ze swojego 31. zwycięstwa w tym sezonie. Raptors nie mają się z czego cieszyć.  Przegrali po raz 13. z rzędu i 37. w tym sezonie. Nie pomógł występ Amira Johnsona (20 pkt, 13 zb). Znów mało punktów zdobył Andrea Bargnani. ‚Jedynka’ draftu 2006r. zdobyła dziś tylko 12 punktów i 5 zbiórek pudłując 8 z 12 rzutów. Jose Calderon dziś miał swoje 10. double-double w tym sezonie (11 pkt, 10 ast). Dobrze poszło dziś DeMarowi DeRozanowi (16 pkt, 4 zb) i Sonnemu Weemsowi (12 pkt, 6 zb).

22

Tyle porażek z rzędu mają już Cleveland Cavaliers. Przegrali też 32 z 33 ostatnich spotkań. Rekord porażek z rzędu w jednym sezonie wynosi 23. Następny mecz grają z Memphis Grizzlies, którzy są ostatnio na fali, więc jest duża szansa na wyrównanie rekordu NBA. Wracając do meczu – tym razem lepsi od Cavs okazali się Indiana Pacers. Wygrali oni z Kawalerzystami 117:112, a więc nie tak dużą przewagą. Wszystko rozstrzygnęła czwarta kwarta, którą Pacers wygrali 28:25, a 11 punktów zdobył w niej Danny Granger. Najlepszymi Pacers byli dziś właśnie Granger, który zdobył 23 punkty (5-13 FG), 5 zbiórek, 4 asysty i 3 bloki oraz Darren Collison, który do 22 punktów dodał 9 asyst, 4 zbiórki i 4 przechwyty. Kolejne double-double (14. w tym sezonie) zdobył Roy Hibbert (13 pkt, 10 zb, 2 blk, 5 -13 FG). Do zwycięstwa przyczynili się także Mike Dunleavy (15 pkt, 4 zb) i rezerwowi Tyler Hansbrough (13 pkt, 8 zb) i Paul George (13 pkt).

Spośród Cavaliers najlepiej zagrał dziś Ramon Sessions (25 pkt, 9 ast, 13-14 FT!). Antawn Jamison (21 pkt, 7 zb, 3 blk) i Manny Harris (19 pkt, 8 zb) także zanotowali dobre statystyki. Z ławki rezerwowych punkty wniósł Anthony Parker (17 pkt, 4 ast, 3 zb). To wszystko + 12 punktów Christiana Eyengi i 10 oczek JJa Hicksona nie dało Cavs upragnionego zwycięstwa. Kawalerzyści przegrali deski (47-32, 16-6 w ofensywnych) i pozwolili Pacers na 47.1% skuteczności z gry.

100

Tyle procent rzutów wolnych trafili dziś 76ers w wygranej z Nets 106:92. Tak, gracze z Philadelphii nie spudłowali żadnego z 18 oddanych rzutów osobistych. Połowę z nich trafił  Lou Williams, który dziś był najlepszym strzelcem w Prudential Center. Zdobył 26 punktów w 32 minut. Double-double miał Elton Brand (15 pkt, 10 zb), a Spencerowi Hawesowi brakowało do niego tylko dwóch punktów (8 pkt, 12 zb). Andre Iguodala także spisał się dziś dobrze (16 pkt, 3 zb, 3 ast), podobnie jak Jodie Meeks (15 pkt). Ale największego wyczynu dokonał drugoroczniak Jrue Holiday, który uzyskał pierwsze w swojej karierze triple-double (11 pkt, 11 ast, 10 zb). Spośród Nets najlepiej zaprezentowali się dziś Kris Humphries (16 pkt, 7 zb) i Devin Harris (16 pkt, 7 ast). Brook Lopez także zdobył 16 punktów zbierając 4 piłki. Jego niedociągnięcia na tablicach trochę nadrobił Derrick Favors (5 pkt), który zebrał 11 piłek. Nets nie mogą cieszyć się z tego, że pozwolili Szóstkom na aż 35 punktów z ‚fast-breaków’.

Taka ciekawostka – dziś zadebiutował podpisany na 10 dni przez Nets Orien Greene. Zdobył ostatnie punkty w meczu, które były jego jedynymi 2 pkt, 1-1 FG, 49 sek.)

 

39

Tyle punktów zdobył Stephen Jackson w dzisiejszej wygranej Bobcats z Pistons 97:87. S-Jax trafił 14 z 26 oddanych prób z gry (3-7 za trzy, 8-10 FT, 22 punkty w drugiej połowie). Do tego zebrał jeszcze 5 piłek i rozdał 4 asysty. Bobcats mogli dziś liczyć  na Kwame Browna, który zdobywając 14 punktów i 10 zbiórek zaliczył swoje 5 double-double w tym sezonie. Brown pomógł Rysiom wygrać na tablicach 46-30. Gerald Wallace dodał 10 punktów i 9 zbiórek, a DJ Augustin 10 punktów, 3 asysty i 3 zbiórki i dzięki temu Bobcats byli górą nad Pistons, którzy pozwolili im na aż 50.7% z gry. Najlepszym spośród Tłoków był dziś Ben Gordon (20 pkt, 4 ast), którego dobrze wspierali Tayshaun Prince (16 pkt, 5 ast, 3 zb), Tracy McGrady (12 pkt, 8 ast, 3 stl) i Greg Monroe (10 pkt, 8 zb). Z ławki rezerwowych swoje 3 grosze, a właściwie 11 punktów wtrącił Austin Daye, lecz wszystko to nie wystarczyło.

24

Dirk Nowitzki (29 pkt, 11 zb) jest 24. zawodnikiem w historii NBA, który przekroczył granicę 22.000 punktów. Dirk może być jeszcze szczęśliwszy, bo jego Mavs wygrali z Knicks 113:97. Zbiórki Niemca, Tysona Chandlera (15 pkt, 11 zb) i Shawna Mariona (5 pkt, 10 zb) przyczyniły się do zdemolowania na tablicach Nowojorczyków. (54-34) Także ławka rezerwowych Mavs spisała się świetnie. Szczególnie JJ Barea (22 pkt, 3 zb, 3 ast), ale nie tylko, bo także Jason Terry (12 pkt, 4 zb) może być z siebie zadowolony. DeShawn Stevenson zdobył 13 punktów i miał 5 zbiórek.

Danilo Gallinari (27 pkt, 6 zb, 12-12 FT) dziś się starał, podobnie jak rezerwowy Toney Douglas (22 pkt, 3 stl), a Amare Stoudemire (21 pkt, 5 zb, 4 ast, 3 blk) zagrał tak mniej więcej (ale bardziej mniej) na swoim poziomie. Raymond Felton otarł się o double-double, ale zabrakło jednej asysty (11 pkt, 9 ast, 4-14 FG). Landry Fields nie był dziś wybitny strzelecko (4 pkt, 2-12 FG), ale może być zadowolony ze zbiórek (9 zb, teamhigh).

43

Tyle punktów miał dziś Kevin Durant. Do tego już i tak imponującego osiągnięcia dodał 10 zbiórek i 5 asyst. To on dzisiaj trafiał rzuty (14-19 FG, 5-7 3pt, 10-11 FT) i to on przyczynił się do 52.9% z gry Thunder. Przyćmieni przez Duranta Russell Westbrook (10 pkt, 8 ast) i Jeff Green (12 pkt, 7 zb) spisali się nawet przyzwoicie, ale dzisiaj najlepszym po Durancie zawodnikiem Thunder był zdecydowanie Serge Ibaka. Zdobył on 8 punktów, zebrał 12 piłek, ale przede wszystkim zablokował aż 6 rzutów! Nareszcie dostał więcej minut (33) i dobrze je wykorzystał.

Bohater poprzedniego meczu z Thunder (trafił gamewinnera), David West również dziś był bohaterem, ale swojej drużyny. Zdobył 20 punktów i zebrał 15 piłek, ale został trochę przyćmiony przez Duranta. Trzeba jednak go pochwalić, a Chrisa Paula już nie. Nie miał dziś jakichś porażających statystyk (15 pkt, 5 ast).

19/11

Takie statystyki miał dziś Marcin Gortat. Polak z 19 punktami i 11 zbiórkami znów był jednym z najlepszych o ile nie najlepszym graczem wygranego przez Suns meczu z Bucks (92:77). Nadspodziewanie dobrze spisał się dzisiaj Channing Frye (14 pkt, 13 zb). Chodzi głównie o zbiórki, bo Frye mimo swojego wzrostu słynie z gry raczej dalej od kosza. Duet ‚smallforwardów’ czyli Grant Hill i Jared Dudley dostarczyli dziś 31 punktów i 12 zbiórek (Hill 16/5, Dudley 15/7). Steve Nash był dzisiaj blisko triple-double czegoś tripledoublepodobnego (9 pkt, 13 ast, 9 TO, 6 zb). Bucks zagrali dziś bez Andrew Boguta więc musieli zdać się na innych graczy. Ersan Ilyasova (15 pkt, 7-20 FG, 9 zb, 4 stl) i Corey Maggette (15 pkt, 8 zb), a także Earl Boykins z ławki (14 pkt, 4 ast) byli dziś najlepszymi opcjami Kozłów w ataku, a Brandon Jennings.. Brandon Jennings jeszcze wraca po kontuzji, przynajmniej pod względem skuteczności (6 pkt, 5 ast, 6 zb, 2-10 FG). Nieskuteczny był także CDR, czyli Chris Douglas-Roberts (9 pkt, 2-12 FG). Tę nieskuteczność najlepiej pokazuje liczba 31.1. To liczba procent skuteczności Bucks z gry. Nie jest imponująca.

Czas na nagrody dnia.

 

MVP Dnia – Kevin Durant (OKC) – 43 pkt, 10 zb, 5 ast

Drugie miejsce – Joe Johnson (ATL) – 37 pkt, 8 ast

Najlepszy występ w przegranym meczu – Blake Griffin (LAC) – 32 pkt, 13 zb, 7 ast

Drugie miejsce – Ramon  Sessions (CLE) – 25 pkt, 9 ast

Rookie of the Day– Blake Griffin (LAC) – 32 pkt, 13 zb, 7 ast

Drugie miejsce – Manny Harris (CLE) – 19 pkt, 8 zb

Sixth Man of the Day – Lou Williams (PHI) – 26 pkt

Drugie miejsce – Toney Douglas (NYK) – 23 pkt, 3 stl

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

1 Odpowiedź

  1. tremor napisał(a):

    Przepraszam bardzo, ale 6th man of the day to musi być MG1+3!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *