Thunder serwują swoim kibicom horror z happy-endem

Dzisiejszej nocy w hali Oklahoma City Arena miejscowi Thunder zafundowali swoim kibicom prawdziwy horror, ale z happy-endem. Kevin Durant i spółka pokonali Washington Wizards po dwóch dogrywkach! Triple-double zanotował Russell Westbrook zdobywając 35 punktów, 13 asyst i 13 zbiórek!

 

Oprócz Westbrook’a fantastyczne spotkanie rozegrał po raz kolejny Kevin Durant, który zdobył 40 punktów i 7 zbiórek. Natomiast na desce świetnie spisał się Jeff Green, który zebrał 12 piłek.

Oklahoma City Thunder – Washington Wizards 124:117 (21:29,35:23,19:28,28:23,7:7,14:7)

Thunder: Durant 40 (7 zb, 2×3), Westbrook 35 (13 as, 13 zb), Green 13 (12 zb), Cook 9 (3×3), Krstić 8, Harden 8, Ibaka 7, Collison 4, Maynor 0

Wizards: Young 32 (1×3), Lewis 22 (8 zb, 4×3), Booker 21 (12 zb), Blatche 13, Wall 13 (10 as, 1×3), Jianlian 9 (11 zb), Thornton 6, Seraphin 1, Shakur 0, Armstrong 0

3 komentarze

  1. Mac pisze:

    Wizards byli tak blisko, a tak daleko wyjazdowej wygranej. Fani w OKC faktycznie przeżyli istny horror. W Wizards na prawdziwego zabójce wyrósł już Nick Young. Chłopak potrafi naprawdę trafiać często z ciężkich pozycji. Gdy jest kluczowy moment to koledzy nie boją się podawać do Younga, a nawet szukają tego. Po stronie Thunder nie przestanie nas chyba nigdy zadziwiać duet Durant – Westbrook. „Durantula” to prawdziwy lider i snajper. Wspaniale się uzupełniają. A Westbrook? Jestem naprawdę pod wrażeniem jak ten chłopak się rozwinął. może to będzie odważne stwierdzenie, ale uważam, że to obecnie jeden z lepszych PG. Nie każdy jest w stanie wykręcić takie cyferki. Westbrook jest cholernie dynamiczny oraz przebojowy i to jest właśnie jego siła. Dzięki temu duetowi oglądanie Thunder w akcji to wielka przyjemność.

    Pozdrawiam

  2. pankostek pisze:

    OKC przyzwyczaili nas do spektaklów wielkich indywidualności – vide pojedynek z Magic (WBrook TB, KD bodaj 40pts, Dwight 39/18).

    pozdrawiam

  3. Woy9 pisze:

    Durant ma mega tydzień, na pewno to odnotujemy jutro w podsumowaniu. Westbrook też jest niesamowity.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *