Tylko 10 minut Gortata, porażka Suns.

Po serii 5 wygranych Phoenix Suns złapali zadyszkę. W weekend pokonali ich Pistons, wczoraj zaś goście z Arizony musieli uznać wyższość Philadelphia 76ers. Nas oczywiście najbardziej interesował występ Marcina Gortata. O nim, a także o przebiegu spotkania przeczytacie w rozwinięciu.

Phoenix Suns (20-23)
25 22 23 25 95
Philadelphia 76ers (19-25)
26 35 26 18 105

16 strat Suns nie mogło przynieść nic dobrego w meczu z takim rywalem jak 76ers. Młody i atletyczny zespół z miasta braterskiej miłości kocha sytuacje gdy może grać z kontry. Andre Iguodala i Thaddeus Young dzięki przechwytom Jrue Holidaya (6 – rekord sezonu) znajdą się z pewnością w Top 10 wczorajszego wieczora.

O ile gubienie piłki przez Josha Childresa (4 straty) jeszcze jest do zrozumienia, o tyle aż 5 strat Steva Nasha to zdecydowanie zbyt dużo dla Słońc. Biorąc pod uwagę, że rezerwowy rozgrywający – Goran Dragic także zgubił piłkę 4 razy i kolejny bardzo słaby występ Vince’a Cartera (2pkt, 1zb, 1ast w 22 minuty gry) to zobaczymy gdzie były problemy gości.

Przy dynamicznej grze Sixers trener Gentry mocno ograniczył czas gry swoich wysokich graczy. W pierwszej piątce wyszedł oczywiście Robin Lopez (6pkt, 5zb w 14 min), a nasz jedynak na parkietach NBA zagrał zaledwie 10 minut. W tym czasie nie wniósł do gry nic dobrego – 2 pkt (1/3 z gry), 2 zbiórki, 1 blok i 1 faul. Statystyka +/- dla Marcina Gortata wyniosła -14 i była najgorsza w zespole. Czyżby wróciły demony z pierwszych spotkań w barwach Suns?

Nie zawiódł natomiast inny rezerwowy gości. Jared Dudley zdobył 23 punkty i zebrał 7 piłek (w tym 2 w ataku). Ciężar gry ofensywnej próbowali na siebie wziąć także rozgrywający – wspomniani Nash (17pkt, 9ast) i Dragic (12pkt).

W drużynie 76ers z bardzo dobrej strony pokazali się Elton Brand (22 punkty, 9 zbiórek) i rezerwowy Thaddeus Young (24 punkty, 7 zbiórek, 5 asyst). Impuls z ławki wniósł także rookie Evan Turner (14 punktów, 8 zbiórek, 5 asyst).Przy takiej grze kolegów wolną noc mieli najlepsi strzelcy gospodarzy – Andre Iguodala (8pkt) i Lou Williams (14).

Nadawaliśmy tempo grze bo wiedzieliśmy, że oni będą zmęczeni. Szybko przemieszczaliśmy piłkę i nie forsowaliśmy szybkich rzutów, a to było dla nas dobre. Gdybyśmy oddawali szybkie rzuty to by napędziło grę Phoenix.Doug Collins

Ciekawostki:

  • Dla Sixers była to już 4ta wygrana z rzędu w Wells Fargo Center.
  • Po starcie sezonu 3-13, Sixers mają bilans 16-12.
  • Początek meczu opóźnił się o 10 minut z powodu problemów z konstrukcją kosza.

Suns: Hill 13 (5ast), Frye 10 (5zb), Lopez 6 (5zb), Nash 17 (9ast), Carter 2, a także Childress 2, Warrick 8, Pietrus 0, Dudley 23 (7zb), Gortat 2, Dragic 12

76ers: Brand 22 (9zb), Iguodala 8, Hawes 0, Meeks 9, Holiday 8 (8ast, 6prz), a także Nocioni 2, Williams 14 (6ast), Young 24 (7zb, 5ast), Speights 4, Turner 14 (8zb, 5ast)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *