Fantasy Alert: wydanie specjalne – podsumowanie połowy sezonu

Tak jak zapowiadałem we wczorajszym FA#11, przed Wami podsumowanie minionej połowy sezonu z puntu widzenia menadżera fantasy. Jak będzie to wyglądało? Podobnie jak w klasycznym FA będzie MVP i MIP dla każdej z pozycji, ale dodatkowo będą też wyróżnienia, w liczbie nieokreślonej. Kolejność graczy wyróżnionych nie jest przypadkowa: wypisani są od tych, którym najbliżej do danej nagrody. A na koniec, jak zawsze, coś miłego dla oka:)

 

PG:
MVP: Chris Paul.
Według Yahoo jest to nie tylko najlepszy rozgrywający, ale i najlepszy gracz fantasy tego sezonu. Z tym pierwszym stwierdzeniem zgadzam się w pełni, z tym drugim już mniej. W każdym razie – Chris Paul jest najlepszym rozgrywającym pierwszej części sezonu. W zasadzie jedyne do czego można się przyczepić to średnia punktowa – 16.4. Tutaj nie za bardzo się wyróżnia na tle innych point guardów. Całe szczęście, nie tylko punkty decydują o MVP. Paul dobrze zbiera (4.1), świetnie podaje (9.6) i fantastycznie przechwytuje (2.7 – nr 1 w lidze przed Rondo 2.4 i Ellisem 2.3). Do tego trafia z gry dobrą, 48% skutecznością, i rzadko myli się z wolnych – 89% skuteczności. I na koniec coś co wyróżnia wśród innych czołowych graczy ligi: traci tylko 2.2 piłki na mecz, podczas gry reszta notuje w większości ponad 3 straty na mecz.
Wyróżnienia:
Deron Williams, Derrick Rose, Russell Westbrook, Steve Nash, Rajon Rondo, Stephen Curry.

MIP: Raymond Felton & DJ Augustin czyli były i obecny rozgrywający Bobcats. Ray po przenosinach do Nowego Jorku pod skrzydła Mike’a D’Antoniego znacznie poprawił swoje numerki:
17.5 pkt (12.1 sezon temu), 3.8 zb (3.6), 8.9 as (5.6), 1.9 prz, (1.5), 3.4 str (2.1 – tu jest gorzej). Poprawił też skuteczność wolnych: z 76% rok temu do 87% tera, ale zanotował spadek w skuteczności z gry: 45% rok temu i 42%.
DJ Augustin
wykorzystał swoją szanse i większe (34) minuty gry (18 rok temu):

14.7 pkt (6.4), 2.9 zb (1.2), 6.3 as (2.4), 0.7 prz (0.6), 1.6 str (0.9)
Poprawił także skuteczność z gry – 44% (39%) i wolnych – 92% (78%).
Wyróżnienia:
Beno Udrih, Jrue Holiday, Mike Conley, Jose Calderon, Kyle Lowry, Luke Ridnour.

 

SG:
MVP: Dwayne Wade.
Po niemrawym początku i problemach z kontuzjami, Wade zaczął grać wyśmienicie i w pełni zasłużył sobie na tytuł najlepszego shooting guarda połowy sezonu. Przed jego początkiem zastanawiałem się jak zmienią się staty Wielkiej Trójki z South Beach, które spadną, a które się poprawią. Okazuje się, że jakiś wielkich zmian nie ma. 25.1 pkt, 6.5 zb, 4.2 as, 1.4 prz, 1.1 bl, 3 str do tego 0.9 trójki, 49% z gry i tylko 74% z wolnych – główny mankament Wade’a. Reszta wygląda jednak bardzo dobrze.
Wyróżnienia:
Manu Ginobili, Kobe Bryant, Monta Ellis, Joe Johnson, Kevin Martin, Ray Allen.

MIP: Eric Gordon. Eric jest jednym z objawień tego sezonu, szturmem wdarł się do czołówki SG ligi, spokojnie mógłbym go umieścić linijkę wyżej, wśród wyróżnień. To jak wielki progres wykonał Gordon najlepiej przedstawią liczby (w nawiasie staty z zeszłego sezonu):
24.1 pkt (16.9), 3.1 zb (2.6), 4.5 as (3.0), 1.2 prz (1.1), 2.6 str (2.3), 2 trójki (1.9), 47% z gry (45%), 82% z wolnych (74%). Poprawa w praktycznie każdej kategorii, minimalnie więcej strat, ale co to jest wobec 7 pkt więcej w każdym meczu.
Wyróżnienia: DeMar DeRozan, Nick Young, Arron Afflalo, Landry Fields.

 

SF:
MVP:
LeBron James, ale tlko o milimetr przed Kevinem Durantem. Miałem problem z tym wyborem, bo James słabo rzuca wolne (77%), ale świetnie podaje (7.2). Durant odwrotnie, trafia 89% wolnych, ale rozdaje tylko średnio 2.9 asysty. Reszta statsów na podobnym poziomie, przewagę raz ma jeden, raz drugi. Ostatecznie zdecydowałem się na Jamesa, bo tak podającego skrzydłowego w lidze nie ma, a świetnie rzucających wolne small forwardów jest kilku w lidze (choćby Gallinari). Pozostałe liczby LBJ’a i KD (w nawiasie) wyglądają następująco :
25.9 pkt (28.1), 7.2 zb (6.4), 1.5 prz (1.1), 0.5 bl (1.0), 3.7 straty (3.2), 1.5 trójki (1.7), 48% z gry (46%).
Wyróżnienia: Paul Pierce, Rudy Gay, Carmelo Anthony, Danny Granger, Wilson Chandler.

MIP: Dorell Wright. Tutaj o niespodziance nie może być mowy, bo Wright gra wielki sezon. Dziwić może obecność Wilosna Chandlera wśród wyróżnień MVP, ale on miał bardzo podobne statsy już rok temu, więc jego wyniki nie są jakimś zaskoczeniem. Wracając jednak do naszego bohatera: najwięcej trafionych rzutów za 3 w lidze (średnio 2.5 na mecz), 16 miejsce w rankingu Yahoo wśród wszystkich graczy ligi. Zobaczmy jak wyglądają obecne i zeszłoroczne (w nawiasie) staty Wrighta:

39 min (21), 16.5 pkt (7.1), 5.8 zb (3.3), 3.1 as (1.3), 1.5 prz (0.7), 0.8 bl (0.4), 1.7 str (0.8), ale zaliczył spadek w skuteczności z gry 43% (46%) i z linii rzutów wolnych 76% (88%).
Wyróżnienia:
Michael Beasley, Wesley Matthews.

 

PF:
MVP: Kevin Love.
Jedno z największych objawień tego sezonu. Zbiera (15.6) lepiej niż Dwight Howard, rzuca trójki (1.4) lepiej niż Andrea Bargnani, podaje (2.6) lepiej niż Dirk Nowitzki, trafia wolne (88%) lepiej niż Ray Allen i jest skuteczniejszy (47%) niż Kobe Bryant. W to wszystko w swoim trzecim sezonie, w wieku 22 lat.
Wyróżnienia:
Pau Gasol, Dirk Nowitzki, Kevin Garnett, Josh Smith.

MIP: Blake Griffin. O Blake’u napisano już tak dużo, że ciężko coś dodać. Jest bestią w ataku, rzuca punkty całym seriami. Na tablicach walczy jak lew, nigdy nie odpuszcza. Jest atletycznym fenomenem, lata nad obręczą niczym młody Vince Carter. No i sprawił, że ludzie CHCĄ oglądać Clippersów co jest największym sukcesem ludzkości od czasu wynalezienia koła.

22.8 pkt, 12.9 zb, 3.5 as, 0.7 prz, 0.8 bl, 2.8 str, 52% z gry i tylko 62% z wolnych (ale 70% w ostatnich 2 tygodniach, poprawia się z meczu na mecz).
Wyróżnienia:
Paul Millsap, Serge Ibaka, Brandon Bass.

 

C:
MVP: Amare Stoudemire.
Po przenosinach do Nowym Jorku STAT gra fantastycznie. Dobrze się czuje w roli lidera zespołu, franchise player’a Knicksów. Nie wiema gorszej formy, nie miewa fatalnych spotkań, gra równo i bardzo dobrze. I wykręca bardzo dobre staty.
26.1 pkt, 9.0 zb, 2.7 as, 1.0 prz, 2.3 bl, 3.5 str, skuteczność: 50% z gry i 78% z wolnych.
Wyróżnienia: Al Horford, LaMarcus Aldridge, Joakim Noah, Dwight Howard.

MIP: Tutaj mam problem, bo brak jest centra, który przebojem wdarłby się do czołówki ligi na swojej pozycji. Na początku sezonu wydawało się, że kimś takim może być Roy Hibbert, ale od po świetnym początku znacznie obniżył loty. Darko Milicic, odkąd gra w T’Wolves, prezentuje się jako znakomity shotblocker, ma jednak duże wahania formy i traci część spotkań przez drobne kontuzje. JaVale MvGee i DeAndre Jordan poprawili się w punktach, zbiórkach i blokach, ale nie są to znaczące postępy. Podobnie jest z naszym Marcinem Gortatem, który po przenosinach do Suns gra znacznie więcej, a co za tym idzie ma coraz lepsze staty. Wszystko to jednak jest bardzo daleko od czołówki centrów ligi. Dlatego też zdecydowałem się dać nagrodę debiutantowi, DeMarcus’owi Cousins’owi. Rzuca najwięcej z wymienionych (13.0), dobrze zbiera (7.7), podaje (1.7), coraz lepiej przechwytuje (0.7) i blokuje (0.8). Mankamentem jest skuteczność : 43% z gry i 67% z wolnych, ale rozwija się szybko i poprawia swoją grę.

To by było na tyle, mam nadzieję, że macie teraz lepszy pogląd na kto jest ile wart w fantasy NBA.

A teraz coś miłego dla oka:)

1 Odpowiedź

  1. GPR pisze:

    ta 20 cm wyżej nawet trochę podobna do rihanny. A właśnie!
    Widzieliście nagie zdjęcia rihanny?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *