Dzień weterana?!

Wieczór weteranów w Orlando i Chicago czyli popisy Thomasa i McGrady’ego!!

 

Moża rzec cofnęliśmy się w czasie patrząc na wydarzenia minionej nocy. Tracy McGrady i Kurt Thomas byli kluczowymi zawodnikami swoich zespołów czyli jak za starych, dobrych czasów.. Nie Rodney Stuckey czy Derrick Rose, a na pewno nie Dwight Howard czy notujący rekord sezonu Douglas – Roberts, okazali się zawodnikami wieczoru zarówno w Amway Center jak i w United Center.

Orlando Magic – Detroit Pistons 96:103 (26:27, 20:29, 19:19, 31:28)

Mecz na Florydzie pokazał jedną, ciekawą dla fanów Tłoków rzecz. Drużyna Johna Kuestera, po odsunięciu od gry Richarda Hamiltona (7.raz poza składem), ma się naprawdę lepiej. Atmosfera w szatni i na ławce zmierza ku lepszemu, Austin Daye wykorzystuje swoje kolejne szanse (20pkt/7zb), Tay Prince zaczyna przypominać tego gracza, który swego czasu raził wszechstronnością (20pkt/6as), ale najlepszy dla oczu Kuestra i Dumarsa fakt, to powrót do formy Tracy’ego McGrady’ego.

Właśnie Tracy, a nie Ben Gordon czy Rodney Stuckey, okazał się kluczowym graczem podczas konfrontacji ze swoją dawną ekipą…T-Mac ustrzelił 17 oczek podczas ważniej ,pierwszej połowy spotkania.

Były najlepszy strzelec ligi, spłatał dużego figla Stanowi Van Gundy’emu, a także defensywie klubu z Flordy, prowadząc Tłoków w drugiej odsłonie to 10-punktowej zaliczki, tuż przed przerwą!

Na nic zdała się kolejna udana gra Ryana Andersona (to już 10. z rzędu występ z double figures) czy dominacja w strefie podkoszowej Supermana (20pkt i 16zb).

26 zdobytych punktów z 16 strat gospodarzy, a także 50% skuteczność zza łuku, dała gościom pierwszą wygraną nad Magic w tym sezonie. Dla porównanie najmocniejsza po Howardzie broń Magii, tj. rzuty trzypunktowe, lądowały z częstotliwością, co czwartego rzutu, w koszu rywala (7/27). Co ciekawe, eks gracz gospodarzy, Ben Wallace (wzorem Tracy’ego) również nieco przebudził się ze snu – zbierając 11 piłek.

Równie udanie, zaprezentowali się wspomniani Stuckey i Gordon (każdy z nich miał po 16 oczek na koncie). McGrady i Stuckey – ponadto – odbili sobie nieskuteczność z konfrontacji z Marinem Gortatem i spółką (4/20 w tamtym meczu pary Tłoków). Nawet niedyspozycja rzutowa Willa Bynuma (0/7) nie zaburzyła równowagi w ataku gości.

Niemoc Tłoków z poprzedniego meczu, przejęła nieco para Turkoglu – Richardson (4/19 z gry).Pistons w całym spotkaniu stracili zaledwie 6 piłek. Ciekawe czy to efekt słabej defensywy gospodarzy czy raczej zwyżkującej formy i dyspozycji dnia?!

Bilans Tłoków po tym spotkaniu to 17-28 przy serii dwóch wygranych z rzędu i 6 zwycięstw w ostatnich 10. spotkaniach. Czy gracze Kuestera pójdą za ciosem w następnej potyczce z Denver Nuggets w Mo-Town?

Najlepsi w spotkaniu: Anderson 21 (5zb), Howard 20 (16zb), Nelson 14 oraz Daye 20 (7zb), Prince 20 (6as), McGrady 20 (7zb, 5as)

Były gracz Kozłów załatwił niedawnych kumpli..Kurt Thomas przypomniał sobie czasy kiedy był wysoko notowany w drafcie NBA, a oczekiwania co do niego w barwach Heat były bardzo wysokie. 38-latek grający swój 16. sezon w lidze, zadziwił obronę niedawnego pracodawcy i pokazał się z jak najlepszej strony, notując 22pkt/9zb/5as..Dodam, że Carlos Boozer znów zagrał i poszedł nieco w cień Thomasa z 14pkt i 9zb.

Chicago Bulls – Milwaukee Bucks 92:83 (19:18, 29:14, 20:26, 24:25)

Ostatnie takie statystyki Kurt miał w sezonie 2004/2005, kiedy reprezentował barwy Knicksów..

Thomas ponadto udanie rywalizował z Andrew Bogutem. Co prawda Kangur zebrał aż 18 piłek, ale przez weterana rzucił zaledwie 8 punktów.

Gościom nie pomogła doskonała dyspozycja dnia Chrisa Douglasa – Robertsa, autora 30 oczek. Jednego oczka zabrakło byłemu graczowi Nets do rekordu kariery. Fakt faktem to ten obrońca znakomicie wykorzystał kolejną absencję Johna Salmonsa (eks gracza Bulls). Inny gracz mający na koncie występy w Windy City – Drew Gooden – też pauzował 4.kolejne spotkanie..z powodu urazu biodra.

Jedyny dobry news dla Scotta Skilesa to powrót do treningów – mocno brakującego – Brandona Jenningsa.

 

Nieco w cień w tym spotkaniu również odszedł nasz blogowy MVP – Derrick Rose – ale jego team wygrał notując zaledwie 39% skuteczność z gry. Lider zespołu pudłował na dystansie (5/16), ale nadrabiał na linii rzutów wolnych (10/10).

Kluczowa dla losów spotkania, druga odsłona zakończyła się 16. punktową dominacją gospodarzy (29-14). W niej swoje 12 oczek wrzucił Kurt Thomas.

Następny meczowy meeting Byków to konfrontacja u siebie z Magic! Teraz bilans byczego teamu to 31 – 14 i 21 – 4 w United Center. Byki w 21. spotkaniu bez Joakima Noaha, notują wynik 15-6. Bulls jeszcze nie przegrali z drużynami ze swojej dywizji (10-0). Team Toma Thibodeau notuje również statystykę 26-1, kiedy zatrzymuje rywali poniżej 95 oczek!!

Najlepsi w spotkaniu: Thomas 22 (9zb, 5as), Rose 21 (10as), Boozer 14 (9zb) oraz Douglas-Roberts 30, Ilyasova 17, Dooling 13 (10as)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. sahim80 pisze:

    detroit pokazuje ciekawą koszykówkę. T-mac na rozergraniu to nie częsty widok. Szykuje się tam pewnie ładny trade, bo przecież Rip to cały czas jeden z lepszych shooterów w lidze i dużo zespołów chętnie by go widziało w swoich składach

  2. Woy9 pisze:

    no właśnie chyba nie , sokor od dwóch lat nie mogą go opchnąć. wielki konktrakt i bagaż urazów nikogo raczej nie interesuje..stąd popieram decyzję Netsów.

  3. GPR pisze:

    Co tu duzo mówić
    Kurt jest moim zdaniem 5 zawodnikiem Bulls po rose, boozerze, dengu i noahu.
    Nie rozumiem ochów nad Gibsonem jako dobrym rezerwowym – co patrze na mecz to cieni. Może ze 2 razy nieźle zagrał mając przy tym niezłą skuteczność. Generalnie widze że rozgrywa sezon poniżej swojej średniej także słabo.
    Wspominam o nim bo akurat mecz wczorajszy nawet mu wyszedł.

  4. woy9 pisze:

    to prawda bo ostatnio regularnie 2na7z gry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *