Popisy Rose’a w końcówce spotkania i wygrana nad Mavs

Bulls mają receptę na Mavericks..

Bez Carlosa Boozera i Joakima Noaha przystąpili do meczu z Mavericks gospodarze. Trener gości – Rick Carlisle – nie mógł po raz kolejny z kolei, skorzystać z usług Carona Butlera i Rodrigue’a Beabouisa. Grali za to Dirk Nowitzki i Derrick Rose, jednak ze zmiennym skutkiem. Po sensacyjnej wygranej Byków w Dallas, w miesiącu grudniu, można było się spodziewać, iż goście będą chcieli zatrzeć pechową porażkę z tamtego występu. Wówczas to pamiętam z oglądanego przeze mnie spotkania – pierwsze trafienie w NBA za trzy punkty, Taja Gibsona (rzut do wglądu).

Wracając do pojedynku dwóch pretendentów do tytułu MVP sezonu; mianowicie widać było, kto obecnie znajduje się na topie, a kto wrócił po ciężkiej kontuzji..

Na pewno nie było to miłe dla oka widowisko, gdyż obie ekipy przełożyły defensywę ponad piękno gry w ataku, notując wspólnie 27 strat (co nie jest aż takim negatywnym wynikiem, jednak zaliczając tylko próg 35% skuteczności z gry..

Chicago Bulls – Dallas Mavericks 82:77 (19:20, 25:15, 12:25, 26:17)

Byki za sprawą swojego lidera, mocno uderzyły w przeciwnika w drugiej odsłonie. 10pkt zaliczka teamu Thibodeau to efekt dobrej gry po obu stronach parkietu. Gospodarze w tym spotkaniu i mimo absencji swoich podkoszowych, zdominowali pole trzech sekund. 28-16 w punktach z pomalowanego (mimo obecności z szeregach gości Nowitzkiego i Chandlera), a także wygrana zbiórka 51-41 (głównie za sprawą pary Kurt Thomas – Luol Deng – razem zebrali 23 piłki).

Warto w tym momencie podkreślić uniwersalną grę Anglika, rotowanego między SF a PF. Gracz pochodzący z Sudanu z każdym meczem lepiej broni i świetnie wykonuje zadania wyznaczone przez swojego trenera.

Przy takiej postawie, nawet jego słabszy występ w ataku, pójdzie szybko w niepamięć (3/13 z gry). Równie kluczowym graczem przy brudnej robocie (krycie Jasona Terry’ego i DeShawne’a Stevensona; łącznie 9/24) okazał się Ronnie Brewer (3zb,3przech,1blk może nie tak imponujące, ale ciągle działające pozytywnie na defensywę drużyny). Mavs zaliczyli tylko 4 celne próby z 19 oddanych z gry!!

Efekt zaliczki to również sprawa trafień rezerwowych – Asika, Korvera, Warricka czy weterana Thomasa.

To co udało się gospodarzom United Center wypracować w drugiej odsłonie, zostało stracone na przestrzeni 3kw. Dzięki agresywniejszej obronie i może małemu rozprężeniu, które wdarło się w szeregi Byków – Kidd, Stevenson, Nowitzki, a nawet niedawno pozyskany Pavlović rzucili 25 oczek, tracąc tylko 12. Trzy punktowe akcje i mocny zryw teamu z Texasu przyniosły dobre efekty. Kłopoty z faulami Gibsona czy Thomasa też zrobiły swoje..Wówczas do obrony na Nowitzkim fatygowali się niżsi gracze jak Deng czy nawet Warrick!

 

Za sprawą 10 punktów Derricka Rose’a (obejrzyjcie popisy na filmie; polecam) i wsparcia wchodzącego z ławki w osobie C.J.Watsona (5 oczek w tej części) Byki nie tylko zniwelowały stratę do rywala, ale i wyszły na prowadzenie w końcówce czwartej odsłony. Celne osobiste Kyle’a Korvera przyniosły 5.punktową wygraną nad teamem, który w ostatnim czasie ograł Lakersów.

Chicago Bulls wygrali 2 z ostatnich 3 spotkań bez Booza i notują stan 29-14. Ponadto, za dwa tygodnie spodziewany jest powrót do pełnych treningów Joakima Noaha! Byki są rewelacyjni na swoim parkiecie, zaliczając bilans 19-4. Ponadto tym spotkaniem przeskoczyli Mavs (w ligowej i pełnej tabeli), legitymujących się bilansem 27-15.

Najlepsi strzelcy: Rose 26 (9as, 7zb), Thomas 9 (11zb), Korver 9 – Nowitzki 19, Chandler 12 (12zb), Stevenson 12, Terry 12

http://sports.espn.go.com/nba/boxscore?gameId=310120004

Mark Cuban najprawdopodobniej porozumiał się z Peją Stojakovićem zwolnionym z Raptors.. W obecnych rozgrywkach Stojaković rozegrał tylko osiem spotkań, ale miewał sezony ze średnią na poziomie 24,3 punktu. W sumie rozegrał 779 spotkań, notując przeciętnie 17,2 punktu i 4,8 zbiórki. Na swoim koncie ma 1718 celnych rzutów za trzy punkty – piąty najlepszy wynik w historii NBA..najpewniej zamieni on Pavlovića.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. Gabryś pisze:

    Wiecej podan panie Rose, a mniej szpanu..

  2. Woy9 pisze:

    no ale komu? Jesli Deng cegli..Korver i Watson co mają to korzystają. poczekajmy na Boozera i Noaha. a może Melo;)

  3. GPR pisze:

    a ja że lubię ponarzekać i jestem najmądrzejszy „w świecie” to:
    zgadzam się z Gabrysiem – skoro Rose pudłuje i ma 30pare % z gry to powinien podawać do tych którzy mają lepszy dzień
    Nie rozumiem trenera Thibodeau który widział przecież że drużynie nie idzie zdobywanie punktów i nie próbował tego zmienić
    Bullsi moim zdaniem wygrali trochę fartem a przy tylu zbiórkach mogli wygrać +10 pkt
    deng 3/13 40min
    Rose 9/28
    natomiast…
    Thomas (który moim zdaniem miał swój dzień) 29min 4/5
    korver 3/5 1/2

    ja rozumiem że obrona jest ważna jednak jeśli zawodnicy pudłują to trzeba znaleźć na to sposób
    rose powinien podawać do kolegów którzy mieli lepszy dzień a trener powinien wziąć przerwę i ich zmotywować
    Powiedzieć Korver, thomas – niezła celność dzisiaj więc wychodźcie na pozycje i gdy będzie dobra pozycja nie wahajcie się rzucić a rose będzie podawał

    • Woy9 pisze:

      Wiedziałem kolego ,że wtrącisz się w ten wątek;) więc do dzieła. ja osobiście pamiętam jordanowskie czasy..było dokładnie tak samo. za dużo rzuca, mógłby więcej podawać, nie widzi partnerów. taka jest rola lidera moi drodzy tzw. go to guy. on z niej wywiązuje się na razie perfekcyjnie, patrząc na niedobory składu, ponadto z tego co pamiętam raz tylko przegrał mecz. spudłował dwa wolne. dla mnie Rose ma 110% wsparcia. Jak mu dorzucą jakiegoś wartościowego strzelca do będzie naprawdę byczy team!!

  4. GPR pisze:

    ja w życiu tego nie zrozumiem
    Ogladałem mecze z Jordanem i myślałem dokładnie tak samo
    jeśli jakieś ogniwo źle działa to nie można doprowadzać do samozagłady (czytaj przegrania meczu).
    Przecież lider też może mieć zły dzień i nic się przecież nie stanie jak tego dnia odda pałeczke komuś innemu. korona mu z głowy nie opadnie a na drugi dzień w gazetach będa pisać że król podzielił się zdo”byczą” :-)
    on da wywiad „no wczoraj mi nie szło to dzieliłem się z innymi”
    widzisz jaki Jezus wyrośnie? Bo opłatek czy piłka (i to i to przecież z atomów zbudowane) :-)

  5. GPR pisze:

    poza tym:
    1. Jordan nie by od podawania tylko rzucania a Rose jest rozgrywającym czyli przede wszystkim podającym.
    2. Rose to mimo wszystko jeszcze nie ta skala co Jordan

  6. karminadel24 pisze:

    Rose jest liderem i ma prawo do rzucania i nawet nietrafiania. Tym bardziej że nie ma co mówić gdy jego zespół wygrywa i to w meczu z Dallas. Będzie coraz lepiej Rose jest młody i się wyrobi. Nie jest to Paul, Rondo lub Kidd, którzy nie muszą rzucać tylko mają odgrywać. Rose jest graczem typu First Shot PG, jak Westbrook bo taką ma rolę. Nie porównujcie proszę Bulls 96′ z Bulls 11′- bo to nie ma sensu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *