Gwiazdy NBA bez mistrzowskiego tytułu (3/8)

Słynni centrzy bez mistrzowskich pierścieni..

1. Patrick Ewing – słynny „King Kong”, który wywodzi się z Jamajki, a podczas kariery uczelnianej zdobył Mistrzostwo NCAA i stał się uniwersytecką legendą. 11-krotny uczestnik Meczu Gwiazd, przez większość kariery związany był z N.Y. Knicks. To dzięki ciągłej i wysokiej formie, obok Davida Robinsona i Hakeema Olajuwona, uważany jest do dziś za czołowego centra ligi.

 

King Kong został wybrany do grona 50-najlepszych graczy ligi, a dwukrotnie z Michaelem Jordanem, zdobył złoto olimpijskie (1984 i 1992). Członek słynnego Dream Teamu, którego „33” jest zastrzeżone w Nowym Jorku. W finale NBA zagościł dwukrotnie. Raz – czynnie – w 1994 podczas największej finałowej batalii lat ’90-tych. Mecze pomiędzy Knicks a Rockets zostały okrzyknięte najbrzydszymi ale zarazem najbardziej zaciętymi. Wówczas górą okazał się Olajuwon (3-4).

Drugi raz – biernie – kiedy z ławki (w 1999) w związku kontuzją ścięgna uda, oglądał rywalizację Knicks ze Spurs. Wówczas osłabione w strefie podkoszowej team Big Apple, musieli uznać wyższość Spurs (1-4). Obecnie jest asystentem trenera Orlando.

2. Dikembe Mutombo

Gracz, który niefortunnie i przez kontuzję musiał zakończyć karierę w sezonie 2008/2009. Były zawodnik Nuggets, Hawks, Sixers, Nets, Knicks i Rockets. 8-krotny uczestnik Meczu Gwiazd i 4-krotny najlepszy obrońca ligi, jest centrem który wybitnie zapisał się w historii ligi (nie tylko ze swoim grożącym palcem, po udanym bloku na rywalu).

 

Od początku swojej kariery bardzo mocno zaangażowany w akcje humanitarne na Czarnym Lądzie. Jest drugim po legendarnym Abdul Jabbarze graczu ligi, w kategorii bloków. Niestety do pełni szczęścia zabrakło mu tego jednego tytułu Mistrza. Dwukrotnie miał okazję walczyć w finałach. Pierwszy raz w barwach Sixers (1-4) w 2000r. Następnie w barwach Nets (2-4) w 2002r. Wywodzi się z tej samej uczelni co – Patrick Ewing i Alonzo Mourning – Georgetown.

3. Brad Daugherty

Absolwent Północnej Karoliny, został wybrany z numerem 1. w drafcie 1986 przez Cavaliers. Daugherty wraz Markiem Pricem czy Larrym Nancem miał zapewnić „tłuste lata” ekipie z Ohio. Center Cavs od początku kariery notował bardzo dobre występy na poziomie 16pkt i 8zb. Z każdym następnym rokiem, do sezonu 89-90 kiedy połowę sezonu stracił przez kontuzję; gracz ten notował coraz to wyższe średnie.

 

W Konferencji Wschodu był on najlepszym obok Patricka Ewinga centrem. Jego zespół obok Chicago i Detroit znajdował się na czołowych miejscach Wschodu. Stał się pierwszym Kawalerzystą ze statystykami sezonu na poziomie 20pkt i 10zb. Od ’89 regularnie występował w Meczu Gwiazd, w sumie pięć razy. Niestety na drodze do finału NBA zawsze stawał mu Michael Jordan.. Natomiast po sezonie ’93-94 był on zmuszony zakończyć karierę ze względu na bóle pleców i ogromne problemy z kręgosłupem. Grał z numerem „43” – zastrzeżony obecnie przez Cavs.

4. Arvydas Sabonis

Legendarny center byłego Związku Radzieckiego i reprezentacji Litwy, który długo zbierał się do występów w NBA. Powodem była ówczesna polityka jego kraju. Litewski gigant o wzroście 220cm, od zawsze imponował wysokim, boiskowym IQ. Jak na gracza podkoszwego imponował przeglądem pola i czytaniem gry, zdolonością podawania czy rzutem z dystansu. Znakiem firmowym tego gracza były rzuty hakiem (podobnie jak Daugherty’ego). Już w ’85 zgłosił się do draftu i uzyskał wysokie 4 miejsce (do Atlanty) ,ale jego młody wiek (oficjalnie) był powodem odwołania tego wyboru!

 

Rok później wybrali go Blazers z dalekim 24. numerem. Do NBA trafił dopiero w wieku 31lat! Miał już wówczas na koncie tytuł najlepszego gracza Europy (4x), wygrał klubowy Puchar Europy, był też Mistrzem Europy i Mistrzem Olimpijskim! Eksperci zastanawiają się do dziś, jak daleko zaszedłby w NBA, gdyby dopuszczono go do gry w ’85 (Gwiazdy pokroju Bryanta czy Garnetta były jeszcze młodzsze przy wyborach draftu)? Warto podkreślić, że może udałoby mu się uniknąć niektórych kontuzji (zwłaszcza ścięgna Achillesa), a lepsza opieka medyczna pozwoliłaby mu, na jeszcze większy rozwój. W sumie wystąpił w NBA aż 7 sezonów, wszystkie w barwach Portland, z którymi był bardzo blisko finału w 2000 roku. Obecnie Arvydas Sabonis prowadzi szkołę koszykówki, zajmuje się handlem nieruchomościami, budowaniem centrów sportowych i działa także w branży hotelarskiej.

5. Rik Smits

Nosił przydomek „Dunking Dutchman”. Jest jeszcze wyższy od Sabonisa (224cm), a został wybrany w drafcie ’88 przez Indianę (numer 2). Obok legendarnego Reggiego Millera był on filarem Pacers, doprowadzając ten zespół do pierwszego ich finału w historii ligi (2000). Ponadto w ’95, ’98 i ’99 zagościł w finale Wschodu. Jego dwunastoletnia kariera została zakończona ze względu na kontuzję stopy. Największym zaszczytem Holendra był występ w All Star Game w 1998. Jego średnie kariery oscylują na poziomie 15pkt i 6zb.

 

Obecnie Smits kolekcjonuje stare samochody i motocykle, mieszkając z żoną i dziećmi w stanie Indiana. Udziela się także w pracy z młodzieżą.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. darkcore pisze:

    zgadnijcie w ilu drużynach „wisi” rekord bloków ustanowiony przez Mutombo?

  2. darkcore pisze:

    w jednym meczu oczywiście

  3. darkcore pisze:

    Biedni Mutombo i Ewing – z szóstki (Zo, O’Neal, Robinson, Olajuwon) wielkich centrów im się nie udało nawet po odejściu MJ’a. Robinsonowi i Zo udało się „psim swędem” w końcówce kariery – pierwszemu przy pomocy Duncana, drugiemu przy pomocy Shaqa. The Dream był akurat w szczycie formy (+dobry team) jak Mike zrobił sobie wolne i co zabawne walczył w finałach z dwoma z tej szóstki (Ewing,Shaq). Na drodze Mutombo stanął dwa razy Shaq. Fajne walki – jest co wspominać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *