DeJuan i DeMar rządzili w San Antonio

Po pierwszych 24 minutach gospodarze przegrywali 11 punktami, a głównym sprawcą tego była bardzo słaba obrona i gra DeMara DeRozana – 28 punktów. 22 punkty i 11 zbiórek DeJuana Blaira pomogło Spurs odzyskać przewagę w drugiej połowie i w konsekwencji odnieść 36 wygraną w sezonie.

Toronto Raptors (13-29)
23 30 16 26 95
San Antonio Spurs (36-6)
22 20 33 29 104

Przegrywając pierwsze dwie kwarty tak wyraźnie gracze Spurs mogli być pewni, że trener Popovich w prostych słowach powie co o nich myśli. Skutki? Seria punktowa 15-4 od początku trzeciej odsłony i odzyskane prowadzenie po niespełna jej połowie.

Mieliśmy 12 strat, które przełożyły się na 15 punktów w pierwszej połowie. Spudłowaliśmy wszystkie 15 rzutów z wyskoku. Nasza obrona była słaba tak samo jak koncentracja. W drugiej połowie, wróciliśmy do gry dlatego że zagraliśmy bardzo dobrą obronę. Nasi gracze zaczęli się przykładać i walczyć, a także indywidualnie bronić – ich duma była urażona.Greg Popovich

Duża w tym zasługa wspominanego Blaira. Drugoroczniak zagrał tak jak oczekują od niego fani – był bardzo agresywny i nie bał się atakować bardziej doświadczonego Bargnani’ego. Pop po spotkaniu powiedział, że w pierwszej połowie DeJuan za bardzo chciał robić wszystko idealnie. W drugiej zaś po prostu cieszył się grą. Różnica była kolosalna.

Oprócz Blaira dobre zawody rozegrał także Manu Ginobili. Argentyńczyk trafił co prawda zaledwie 4/13 z gry, ale głównie dlatego, że większość jego prób kończyła się faulami (na linii był perfekcyjny – 14/14). Do 23 punktów dołożył także 7 asyst będąc kolejny raz w tym sezonie najlepszym podającym Spurs.

Duet rozgrywających ParkerHill nie pozostał w tyle zdobywając w sumie 31 punktów, a Tim Duncan zagrał przyzwoicie notując spokojnie 10 punktów, 12 zbiórek i 3 bloki.

Po uzyskaniu przewagi przez Spurs Raptors podjęli jeszcze przez chwilę walkę. Po punktach Calderona (14pkt, 8ast) wyszli jeszcze na prowadzenie, ale kolejny zryw Spurs sprawił, że na więcej już ich nie było stać. Do końca zawodów goście nie zbliżyli się na mniej niż 6 punktów i ponieśli 29 porażkę w sezonie.

Raptors: Johnson 9 (8zb), Wright 4 (6zb), Bargnani 14 (7zb), Calderon 14 (8ast), DeRozan 28, a także Gaines 10, Dorsey 0, Bayless 10, Davis 6 (11zb)

Spurs: Duncan 10 (12zb), Jefferson 2, Blair 22 (11zb), Parker 17 (5zb, 5ast), Ginobili 23 (7ast), a także McDyess 8 (6zb), Hill 14 (6zb), Owens 0, Neal 8, Splitter 0

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *