Powrót LeBrona i 4.porażka Heat; Anthony jak Rodman

Kolejne skręcenie kostki wśród gwiazdy Wschodu!

Już z powracającym do pełnego zdrowia LeBronem Jamesem, ale ciągle bez leczącego uraz skręconej kostki Chrisem Boshem, przystąpili do potyczki z Jastrzębami – Heat. Niestety – Powrót Króla nie uchronił jego drużyny, od rekordowej w tym sezonie, czwartej z rzędu porażki dla Żaru..

 

James znów miał statystyki bliskie triple double, notując 34pkt/10zb/7as, jednak jego co trzeci rzut tylko wpadał do kosza..
Wcale nie gorzej prezentował się drugi z liderów gospodarzy. Dwayne Wade dodał do dorobku zespołu 27pkt i 6zb.

Obie drużyny mocno walczyły z wyregulowaniem celowników i w związku z tym byliśmy świadkami popisu nieskuteczności. 36% i 40% skuteczność gospodarzy i przyjezdnych, można jednak wytłumaczyć faktem, iż po obu stronach nie zabrakło zaangażowania, woli walki i chęci do gry w defensywie.

Miami Heat – Atlanta Hawks 89:93 OT (11:19, 24:15, 20:24, 22:19, d. 12:16)

Meczu do udanych nie zaliczy Al Horford (6pkt i 9zb). Bohater wcześniejszej nocy w szeregach Hawks, został kolejnym graczem po Jamesie, Boshu i Boozerze, który doznał skręcenia stawu skokowego! Jest to jakieś wschodnie fatum..gwiazd.

Absencję swojego kolegi Bosha jak i godnego rywala, wykorzystał Joel Anthony. Kanadyjczyk został kolejnym graczem w klubie – idąc śladami Dennisa Rodmana i Wilta Chamberlaina – który zebrał ponad 15piłek i nie oddał przy tym ani jednego rzutu!! Może da to Erikowi Spoelstrze do myślenia, by częściej grać tym ambitnym graczem?

 

Nawiązując do skuteczności LeBrona, wcale nie lepiej wyregulowali swoje strzelby Joe Johnson i Josh Smith (polecam dunk Smitha w TOP5). Pierwszy z nich, trafił tylko 8 z 24 prób, a drugi 6 z 18. Obaj jednak zaliczyli po dublecie, dodając 10 i 12zb. Z kolei najlepszy bench player Hawks – Jamal Crawford wrzucił rywalom 19pkt.

Heat zdobyli 26 punktów po osobistych, natomiast ich rywale tylko 10.

Całe spotkanie skończyło się dogrywką, a niestety po pamiętnym spotkaniu z Utah Jazz (mecz Millsapa) i przegranej z nimi, dla Heat okazało się drugą z rzędu przegraną dogrywką we własnej hali.

Joe Johnson, którego lay-up najpierw dał gościom dogrywkę, przypieczętował wygraną dwoma, celnymi osobistymi.

Najlepsi strzelcy: James 34 (10zb, 7as), Wade 27 (6zb), House 12 – Jamal Crawford 19 (5zb), Johnson 19 (10as, 5zb), Smith 15 (12zb), Bibby 15

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

2 komentarze

  1. Mac pisze:

    Wygląda na to, że ktoś z „wielkiej trójki” wypadnie i Miami ma już ogromny problem… to było do przewidzenia…

  2. Gabryś pisze:

    myśleli że beda wyjatkowi ? Zeby stworzyc drużyne do mistrzostwa trzeba czasu..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *