Obwodowi prowadzą Spurs do 35 wygranej

Czwórka graczy obwodowych San Antonio rzuciła wczoraj 76 ze 110 punktów swojego zespołu. Przewodzili im Tony Parker – 30 punktów, 7 zbiórek i Manu Ginobili – 18 punktów, 7 asyst. O nich, a także o dalszych perturbacjach związanych z transferem Carmelo Anthony’ego w rozwinięciu wpisu.

Denver Nuggets (23-17)
24 21 22 30 97
San Antonio Spurs (35-6)
20 37 25 28 110

Wspomniany Parker doskonale rozumie co przechodzi Anthony. Przed sezonem, zanim podpisał przedłużenie kontraktu ze Spurs, także był łączony z wieloma drużynami z NY Knicks na czele.

Bardzo źle się gra w tej sytuacji. Dlatego byłem tak szczęśliwy gdy podpisywałem kontrakt. Wszystko przez te pogłoski – Nowy Jork to, Nowy Jork tamto. Mogę sobie tylko wyobrazić co Carmelo teraz przechodzi. To jest trudna sytuacja dla całego zespołu, cięzko jest im złapać rytm, bo nie wiesz czy następnego dnia nie będziesz częścią wymiany.Tony Parker

Anthony na pytania dziennikarzy czy to był jego ostatni występ w barwach Nuggets odpowiedział „Napewno nie. Zagram w niedzielę przeciwko Oklahoma City, a potem przeciwko Lakers. Następna jest Indiana.„. Na ponowione pytanie, czy jest tego pewny – powiedział „zdecydowanie tak„. Carmelo dał do zrozumienia także, że klub z którym jest łączony – NJ Nets nie otrzymał od Nuggets pozwolenia na rozmowy z nim, a bez takowego nie mogą negocjować bo groziłaby im kara.

Spurs słabo zaczęli spotkanie i przegrywali nawet 12 punktami. Jednak za sprawą pogoni w drugiej kwarcie i serii punktowej 33 – 7 szybko odzyskali prowadzenie. 37 punktów, które rzucili w tej części spotkania to jedna z ich najlepszych kwart w sezonie. W wygraną z Nuggets duży wkład miał także duet rezerwowych obrońców. Gary Neal i George Hill rzucili po 14 punktów. Obaj trafili po 3 razy na 5 rzutów za 3pkt i dzięki temu brak Matta Bonnera nie był dla gospodarzy dotkliwy. San Antonio nie przeszkodziło nawet 19 strat (przy 10 Denver).

Nuggets w grze próbował utrzymać Nene, który zdobył 17 punktów, a także zaliczył 7 zbiórek, 4 asysty i aż 5 przechwytów. Brazylijczyk wsparcie dostał głównie z ławki – dobrze punktowali Al Harrington (18 punktów) i JR Smith (12 punktów, 6 zbiórek po 4 asysty i przechwyty). Cytowany wyżej Anthony zagrał bardzo przeciętnie. Trafił zaledwie 5/17 z gry i skończył z 12 punktami. Melo od dłuższego czasu ma problemy ze Spurs – jego średnia punktowa przeciwko nim jest najniższa w lidze.

Nuggets: Martin 6 (5zb), Anthony 12 (5zb), Nene 17 (7zb, 5prz), Billups 7, Afflalo 12, a także Harrington 18, Ely 2, Forbes 2, Smith 12 (6zb), Lawson 9

Spurs: Duncan 9 (16zb), Jefferson 10, Blair 3, Parker 30 (7zb), Ginobili 18 (7ast), a także McDyess 6 (7zb), Quinn 0, Hill 14, Owens 0, Neal 14, Splitter 6

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

9 komentarzy

  1. Mariusz pisze:

    To w takim razie wczoraj podczas derbów LA Michałowicz chyba coś pomylił… Mówił, że Melo jest blisko Knicks. U Was od dawna czytam właśnie o Nets.

  2. Bob pisze:

    Melo wolałby iść do Knicks bo sam ze swoją kobietą pochodzą z Brooklynu. Dodatkowo Knicks są bardziej medialni niż kojarzeni z ‚NJ Shore’ Nets… No i jeszcze Melo powiedział, że extension podpisze tylko z zespołem, który da mu szansę na tytuł – zdecydowanie bliżej ku temu mają imho Knicks ;)

    W tej chwili jednak tylko Nets robią zdecydowane ruchy, żeby go do siebie ściągnąć. NY są w pogłoskach, ale siedzą cicho.

    Moim zdaniem saga będzie trwała do lata i będziemy mieli ‚The Decision 2’.

  3. Woy9 pisze:

    wg moich informacji, Knicks są coraz dalej niż bliżej, choć ponoć porozumieli się wstępnie z Pacers i Wolves by oddać zahamowany potencjał A. Randolpha za pick w 1. rundzie. Nuggets dali wolną rękę Melo w rozmowach z Nets i Prochorovem bo chcą coś jeszcze ugrać, a w lato stracą Melo, ala Bosha straciło Toronto! jednak Bryłki chcą się pozbyć wysokiego kontraktu Harringtona (jego nie chcą ani Knicks ani Nets). Z kolei Billups nie chce iść do Nets, bo Kolorado to jego dom..tak wygląda ta moda na Melo odcinek 123456789.
    Aha, a ponoć swoje trzy grosze wrzucił STAT! on wg doniesień z USA nie chce Melo w Knicks!? podoba mu się jego, własne liderowanie. Coach D. również podkreślił świetną grę Chandlera i jego wszechstronność min. w defensywie. Melo jest daleko do Big Apple. Tam czekają na powrót Gallo i kolejne wygrane. pozdro

  4. Mac pisze:

    Ja to już mam po dziurki w nosie tego cyrku z „Melo” w roli główniej. Niech już ta sprawa się rozwiąże!

  5. bart pisze:

    Niech się dogada z Nets i odejdzie…. bo jest to stresujące dla całej drużyny Nuggets… bo od tej sagi Melo odchodzi już się robi niedobrze…

  6. Bob pisze:

    Dobrze, ze w tytule nie dalem nic o Melo, bo czytelnicy z pochodniami by mi pod dom podjechali ;)

    Woy. Z oficjalnych informacji wiem ze STAT bardzo chcialby miec u siebie Melo. Podobno nawet do niego pisal w tej sprawie i caly czas forsuje jego transfer. Jemu by to tez pomoglo, bo mialby wiecej miejsca do gry. Teraz wszystkie zespoly wiedza, ze Knicks sie stopuje broniac rzuty za 3 i Amar’e.

  7. Mariusz pisze:

    Ostatni komentarz Boba jakoś bardziej do mnie trafia, choć oczywiście zdaje się tutaj na Wasze źródła. Stoudemire wie przecież, że on sam, to za mało na walkę o coś więcej niż tylko play-off. Zresztą oberwał już dwa razy od „trzech kumpli” z Miami. W jedności siła ;)

  8. Woy9 pisze:

    ale biadolicie;)))) ja mam lekarstwo dla Melo. Zmień Pannę chłopie;) zobaczymy co wyjdzie. Najciekawsze ,że Knicks nie potrzebują już Paula, bo mają Feltona. także Melo i jeszcze może jakiś gość pod kosz, sygnalizowano Marca Gasola.

  9. Mariusz pisze:

    No teraz dobrze prawisz kolego ;) Jakoś mam do nich sympatię, po zgraniu to byłby naprawdę mocny team.
    Kurcze Miami, Boston, Chicago, Orlando, ewentualnie taki Nowy Jork… wow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *