Fantasy Alert #10

Witam i zapraszam do czytania jubileuszowego, dziesiątego, wydania Fantasy Alert. Zgodnie z formułą wprowadzoną kilka odcinków temu, nagradzam MVP i MIP ostatniego tygodnia w podziale na pozycje. A zatem do dzieła!


PG: MVP: Russell Westbrook. Po fantastycznym początku sezonu, statsy Russella nieco spadły, ale ostatni tydzień to popis gracza z Oklahomy. 22-latek z Long Beach w kilku ostatnich spotkaniach pokazał jak bardzo jest uniwersalny i jak wiele różnych statystyk potrafi generować na dobrym poziomie. Jego średnie to: 27.5 pkt, 9zb, 13 as, 1.5 prz, 1 bl. Procenty nie są jego najmocniejszą stroną, ale reszta nadrabia jego braki. Chciałem jako MVP dać D-Rose’a, bo jestem jego fanem od pierwszego dnia w lidze, a ostatni tydzień miał naprawdę świetny, ale był on jednak minimalnie gorszy od Westbrooka. Rose wciąż nie jest graczem najwyższego formatu w ligach Fantasy (inaczej niż w NBA). Póki co…
MIP: Beno Udrih. Słoweniec z dobrej strony pokazuje się już od dłuższego czasu, menedżerowie fantasy znają go bardzo dobrze. Ostatni tydzień był kolejnym w którym Beno robił, to za co lubimy go najbardziej: punktował, rzucał za 3, trafiał wolne (wszystko na dobrej skuteczności) i „kradł” piłki przeciwnikom. Taki typ mało asystującego PG, ale ma inne zalety. Jego średnie za ostatni tydzień: 20 pkt, 3,8 zb, 4.8 as, 1.8 prz, 1.3 trójki, 73% (!!!) z gry i 88% z wolnych.

 

SG: MVP: Kobe Bryant. Kryzys LAL się skończył, Kobe gra jak stary, dobry Kobe, zastąpił zatem na pozycji nr 1 lidera dwóch ostatnich notowań czyli Dwyane’a Wade’a. W zasadzie nie ma co pisać o jego postawie, bo każdy wie jak gra Black Mamba w formie. Fade away, penetracja, trójka, kolejny fade away, znamy to bardzo dobrze. A teraz troszkę liczb: 26.5 pkt, 6zb, 5.3 as, 1.8 prz, 1 trójka, 54% z gry, 86% z wolnych. Klasyk.
MIP: Monta Ellis & Eric Gordon. W przypadku obu zawodników ciężko napisać, że są objawieniem, ostatni tydzień mięli po prostu wyjątkowy, więc na wyróżnienie zasłużyli. Monta notował średnio 34 pkt, 4.5 as, 2 prz, 3 trójki, a do tego rzucał na 58% skuteczności z gry i 92% z wolnych. Liczby Erica wyglądają zaś następująco: 28.0/3.7/6.3/2.0 2,3 trójki, 60% z gry i (tu niestety minus) 72% z wolnych.

 

SF: MVP & MIP: Nick Young & Dorell Wright & Andrei Kirilienko. W ostatnim tygodniu nikt z wielkich ligi nie zaprezentował się lepiej niż trzej gracze z zaplecza. Nick „Mam fajne afro” Young i Dorell „Wow! Ale trafiam!” Wright już nie pierwszy raz goszczą na łamach FA, podczas gdy Andrei „Jestem już Amerykaninem” Kirilenko pojawia się tutaj pierwszy raz. Pierwsi dwaj grają przełomowe dla siebie sezony, podczas gdy ten trzeci wraca do swojej dawnej, dobrej formy. Zobaczmy jak wygląda ich gra od strony liczb:

Young: 29 pkt, 4.7 zb, 2.7 as, 4 trójki, 53% z gry, 90% z wolnych
Wright: 19 pkt, 5 zb, 4 as, 2.5 prz, 1.5 bl, 3.5 trójki, 44% z gry i 100% z wolnych (ale tylko 0.5 próby na mecz)
Kirilenko: 14.5 pkt, 6 zb, 5.5 as, 1 prz, 1.5 bl, 61% z gry, 88% z wolnych.

 

PF: MVP: Al Horford. W Atlancie gra zazwyczaj jako center, ale czasem wychodzi na czwórce i jest to dla niego naturalna pozycja. Ostatni tydzień w jego wykonaniu to prawdziwa perełka. 17 pkt, 11.5 zb, 5 as, 1 prz, 1 bl, 0.5 straty(!), 70% z gry, 100% z wolnych (ale zaledwie 1 próba na mecz). Dobry lub bardzo dobry w każdej kategorii, bez wyjątku (poza 3pts, ale nie przesadzajmy:). Mocny punkt każdego zespołu.
MIP: David Lee. W poprzednim sezonie Lee był gwiazdą lig fantasy. Wiem, bo sam miałem go w zespole. Udało mi się zgarnąć z niezbyt wysokim pickiem, a odwdzięczył mi się bardzo mocno:) W tym sezonie wybierany w pierwszej dziesiątce – piętnastce. Kontuzje przeszkodziły mu jednak w grze i jego rank znacznie spadł. Ostatni tydzień miał jednak bardzo udany. 16 pkt, 8 zb, 6 as, 2.5 prz, 53% z gry i znów 100% z wolnych (i znów: tylko 0.5 próby na mecz).

C: MVP: Dwight Howard. Najlepszy center w lidze na pierwszym miejscu, żadne zaskoczenie. Na pewno? Dwight nie jest pupilkiem menedżerów fantasy, bo są kategorie (np. FT%) w których baaardzo zaniża wynik naszego zespołu. W ostatnim tygodniu trafiał jednak z linii z 72% skutecznością (59% od początku sezonu), co jest dużym plusem. Pozostałe statsy: 28 pkt, 15.7 zb, 1. prz, 1.7 bl i 60% z gry. Pewny nr 1.
MIP: Ryan Anderson. Anderson nie miał może jakiegoś szalonego tygodnia, ale jako zmiennik Dwighta ciężko jest o dobre statsy. A te miał bardzo solidne, dlatego też uznałem, że zasługuje na wyróżnienie (choć chyba powinien się tu znaleźć Andrew Bogut: 12.5/13.0/3.5/1.5/3.5). Oczywiście, te wyniki zawdzięcza po części temu, że gra czasem na „czwórce”, ale w fantasy jest to PF/C zatem wszystko gra:) Jeśli się szuka centra rzucającego trójki, w typie Andrei Barganiego, to Ryan jest kimś takim. 14.7 pkt, 8 zb, 0.7 prz, 1 bl, 0.3 straty(!), 3.3 trójki, 50% z gry i 80% z wolnych (ale tylko 1.7 próby na mecz).

No i na koniec, jak zawsze, sympatyczna pani:

2 komentarze

  1. Bob pisze:

    13-tka moze byc tydzien po tygodniu ;)

  2. GPR pisze:

    mniam :-)
    wczoraj pierwszy house po świątecznej przerwie czyli dziś lub jutro do ściągnięcia :-)

    (próba 5)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *