Jak to jest naprawdę z graniem Marcina?

Po kilku spotkaniach w pierwszej piątce Phoenix Suns, Marcin Gortat ponownie zaczyna mecze na ławce rezerwowych. Powodem są słowa krytyki, na jakie zdobył się polski center w jednym z ostatnich wywiadów – czytamy w „Fakcie”.

– To trochę frustrujące, gdy wchodzisz do szatni, a ludzie rozmawiają tylko o ataku. W ten sposób nie wygrywa się meczów w NBA. Nie wiem, czy tylko ja tak uważam, może jestem po prostu inny, ale przyzwyczaiłem się do czegoś innego. Tak wiele rzeczy jest tu robionych źle. I nie potrafię znaleźć na to wytłumaczenia. Staram się zbierać i blokować, ale niestety nie mam ku temu zbyt wielu okazji – mówił Gortat.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. Bob pisze:

    Nigdy bym sie nie powolywal na Fucked w takich sprawach. MG gral mniej ze wzgledu na matchupy i decyzje Gentry’ego. Dodatkowo lepiej zaczal grac Lopez i jego minuty spadly. Nie szukalbym drugiego dna. Slowa, ktore podaje Fucked bylby bodaj po jego drugim meczu w barwach Suns, czyli dawno temu i nikt sie nimi juz nie ekscytuje…

  2. bart pisze:

    a napiszecie w końcu coś o meczu Miami – Denver?:D

  3. Gabryś pisze:

    Magic vs. Thunder to była walka ! :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *