Mecz, który rozgrzał zimową atmosferę!

Spotkanie dwóch najsłabszych teamów w lidze, Królów i Czarodziejów, nazwałbym po prostu strzelaniną. Z innego punktu widzenia, analizując poszczególne kwarty, była to mocna wymiana ciosów, gdzie w decydującej rundzie górą okazali się gospodarze.

 

Ze strony Wizards, mieliśmy wielki szturm Nicka Youga, notującego najlepszy występ w historii swojej gry w lidze. Ze strony Kings, zbilansowany atak trzech strzelb, w osobach Carla Landry’ego, Francisco Garcii i Beno Udriha.

Gospodarze zanotowali w pierwszej kwarcie aż 70% skuteczność z gry, inkasując 19-punktową zaliczkę!następnie dwa runy w drugiej odslonie gry (12-0 i 8-0) pozwoliły gościom objąć dwupunktowe prowadzenie tuż przed przerwą!!

W trzeciej kwarcie z najlepszej strony zaprezentowali się Nick Young i John Wall. Afroman wyregulował celownik, trafiając w całym spotkaniu 7. trójek (z 10.oddanych), a Janek Ściana porwał fanów swoją wszechstronnością – zaliczając 22pkt/9as/6zb. Obaj wyprowadzili zespół Flipa Saundersa (ciągle nie wygrali na wyjeździe w tym sezonie!!) na 11-punktowe prowadzenie po 36 minutach gry

Washington Wizards – Sacramento Kings 136:133 OT (38:19, 16:37, 40:27, 32:43, d. 10:7)

Kolegów dzielnie wspierali dwa uniwersalni podkoszowi – Rashard Lewis i Andray Blatche. Były gracz Magic był o 4 asysty od potrójnego dubletu (16pkt/10zb/6as), a Blatche, który nadwerężył bark w samej końcówce spotkania – dodał dublet – 16pkt/13zb.

Jednak to nie był koniec zmagań i walki obu drużyn. Paul Westphal i jego chłopaki wrócili do gry w czwartej odsłonie, dzięki popisom trzech wyżej wymienionych graczy. Kings byli o krok od przerwania passy 11. z rzędu porażek poza domem i 6.z rzędu w hali Wizards. Rekordy sezonu Garcii i Landry’ego (26pkt i 23pkt) ,niestety dla gości, zdołały tylko doprowadzić do dogrywki..

 

W decydującej rozgrywce, podczas 5.dodatkowych minut gry, team ze stolicy Stanów Zjednoczonych za sprawą celnego rzutu wolnego Al’a Thorntona przypieczętował 10. wygraną w sezonie. Dla Królów, którzy za sprawą włodarzy klubu myślą o przeprowadzce do Las Vegas, była to 27.porażka.

Obie drużyny zagrały na dobrej skuteczności ok. 49% z gry, a Wizards zanotowali blisko 53% skuteczność zza łuku (min. dzięki Youngowi).

Najlepsi strzelcy: Young 43, Wall 22 (9as, 6zb), Lewis 16 (10zb, 6as), Blatche 16 (13zb) oraz Garcia 26, Udrih 26 (6as), Landry 23 (5zb)

Boxscore

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

2 komentarze

  1. Mac pisze:

    Lewis beznadziejnie zachował się w samej końcówce IV kwarty. Źle wznowił spod własnego kosza i jeszcze faulował…

  2. woy9 pisze:

    lewis swego czasu podobnie się zachował przy joshu smithie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *