Fantasy Alert #8

Witam wszystkich po dwutygodniowej przerwie. Wypoczęci? Najedzeni? Zadowoleni? Szczęśliwi z powodu powrotu do pracy/szkoły? Tak? Nie? Tak czy siak, Fantasy Alert czas zacząć. W dzisiejszym odcinku będę opisywać po dwóch (mniej więcej) zawodników z każdej pozycji (PG, SG, SF, PF, C) z podziałem na MVP i MIP tygodnia.


PG: Chauncey Billups, ostatnio nieco zapomniany tegoroczny mistrz świata i kompan Melo z Denver. Powody ku temu były, bo Mr. Big Shot nie rozgrywa sezonu życia, a rezerwowy Ty Lawson gra z każdym meczem lepiej. Jednak ostatnie dwa tygodnie to renesans formy Billupsa. 25 punktów, 2.8 zbiórki, 5.5 asysty, 1.3 przechwytu, 3 „trójki”, 59% z gry 98% z wolnych to bardzo, bardzo dobre staty, ale jak na SG. W Fanasty jest rozgrywającym, trzeba mieć zatem na uwadze jakie staty produkuje, a jakich oczekujemy od naszego PG.
Luke Ridnour miał być rezerwowym w T’Wolves, ale kontuzja Jonny’ego Flynna dała mu miejsce w pierwszej piątce. Luke najwyraźniej poczuł „moc” i swoją szansę wykorzystuje: 15/2.3/7/1.3 plus 1.7 „trójki”, 56% z gry i 94% z wolnych, to świetne staty jak na gracza, który jest wciąż wolnym agentem w 45% lig fantasy na Yahoo.

SG: Dwyaaaaaane Waaaaaaaaade! Takie okrzyki ostatnio co i rusz słychać w całych Stanach i kawałku Kanady. Flash jest w pełni zdrowy, Miami złapało rytm, chłopaki błyszczą w każdym meczu. Wade jest znów tą bestią, którą lubię oglądać: rzuca (30.8 pkt, 20.2 rzutu na mecz), zbiera (6.2), podaje (4.8), kradnie (2.0) i … blokuje(1.0). Wade jest najlepiej blokującym guardem w lidze, niektóre z jego „czap” to prawdziwe perełki.

Jared Dudley czyli jeden z elementów świetnej ławki Phoenix, teraz jeszcze lepszej dzięki Gortatowi:D Jared robi to czego się od niego oczekuje: punktuje (16.3) i trafia za 3 (śr. 2.3 w meczu), ale teraz dodatkowo dobrze zbierał (4.5) i przechwytywał (1.5), a nawet trafiał na dobrym procencie (55%).

SF: Bohater z Memphis czyli Rudy Gay. Franchise player, który od początku sezonu udowadnia, że jest wart maksymalnej umowy. Ostatnie 2 tygodnie były dla niego dobre, a ostatnia wygrana nad LA Lakers to taka wisienka na torcie. Indywidualnie Rudy prezentował się następująco: 20.4pkt, 6.3 zb, 3.0 as, 3.6(!) przechwytu, 1.2 bloku i 87% z wolnych.
Dorell Wright, who? No właśnie, kim jest Dorell Wright i z jakiej planety do nas przyleciał? 21.3 pkt, 5.9 zb, 2.9 asysty, 1.9 przechwytu, 3.4 trójki i 55% z gry. Mówimy tu o gościu, który gra już swój 7 sezon w lidze, graczy który w swoim najlepszym sezonie notował średnio 7.9 punktu i 5 zbiórek. A teraz takie szaleństwo. Co ciekawe, do Golden State trafił z Miami w ramach „czyszczenia” składu przed przyjściem Big 3 na miejsce zwolnione przez Anthonego Morrowa. Warriors zrobili świetny biznes, bo gdzie jest teraz Wright, a gdzie Morrow?

PF: Tutaj miałem dylemat, bo każdy, kogo chciałem opisać pojawiał się już w Fantasy Alercie nie raz. Kevin Love (19.7/13.7)? Blake Griffin (26.5/13.5)? Zach „Z-Bo” Randolph (22.2/13.2)? Wybór padł ostatecznie na Chrisa Bosha, bo ostatnio całe Big 75 (tyle średnio razem zdobywają punktów) zasługuje na wyróżnienie. Staty Bosha są może mniej imponujące niż w/w graczy, ale on ma obok siebie Wade i LeBrona (24.2/8.3/8) i musi dzielić się z nimi statami. Mimo to udaje mu się rzucić 20.8 pkt, zebrać 9.5 piłki, zablokować 1 rzut przy skuteczności z gry 57% i 83% z wolnych. Impreza w South Beach się rozkręca.
Rashard Lewis & Hedo Turkoglu. Pierwszy opuścił Orlando, drugi do niego wrócił. Obaj jednak odżyli po przenosinach. Lewis notował w ostatnich 2 tygodniach średnio 13.3 pkt (12.4 od początku sezonu), 7 zbiórek (4.8), 3.2 asysty (1.5) plus 1.5 trójki. W przypadku Hedo staty te wyglądają następująco: 12.9 pkt (10.2), 4.9 zb (4.2), 5 as (2.9), rzuca 2.1 trójki (1.3) na skuteczności z gry 45% (42%).

 

C: LaMarcus Aldridge już od dawna prezentuje się dobrze, a ostatni tydzień był tego najlepszym przykładem. I świadectwem zwyżki formy. W moim cotygodniowym prywatnym rankingu zastąpił Amare jako najlepszego i najbardziej uniwersalnego (statystycznie) gracza na pozycjach PF/C. 23.3 pkt, 10.2 zb, 1.7 as, 1.7 przechwytu, 2.2 bloku, a do tego 50% skuteczności z gry i 83% z wolnych(4.8 próby na mecz).
Jeśli z imienia LaMarcus zabierzemy początek to zostanie nam Marcus. Jeśli zabierzemy Aldridge’owi punkty to zostanie nam Camby, Marcus Camby. 14.5 zbiórki, 4.3 asysty, 1.3 steal’a, 2.8 bloku, ale tylko 4.5 pkt, 44% z gry i 57% z wolnych (1.8 próby na mecz). Jeśli nie walczymy o punkty, to Camby „is our man.”

Na dziś to tyle. Krócej niż zwykle, później niż zwykle, ale za tydzień postaram się poprawić:) A tymczasem mam jeszcze dwa ogłoszenia. Pierwsze jest takie, że „dziewczyna numeru” będzie, cierpliwości:) Druga jest o … piłce nożnej. Jest taki sport i pewnie część z Was nawet go lubi (nie tak jak patrzeć na zapał do gry w defensywie Andray’a Blatche’a, ale jednak…). Ja również, a że blogowanie jest mi bliskie to wziąłem udział w konkursie organizowanym przez Michała Pola (michalpol.blox.pl), dziennikarza sport.pl. Lada dzień na jego blogu powinien pojawić się mój wpis (pod jednym z nicków: Majkel, Spinmove, Opsajd). O wygranej decyduje jury, zamieszczona na blogu ankieta jest tylko testem popularności, niczym więcej. Ja zaś od siebie chciałem Was tylko zachęcić do przeczytania mojego wpisu (o ile macie wystarczająco samozaparcia by przez niego przebrnąć…), a przy okazji może i innych notek konkursowych. Pozdrawiam!

Skoro jesteśmy już w temacie piłki nożnej: Cheryl Cole, była już żona piłkarza Chelsea Ashley’a Cole’a.

7 komentarzy

  1. Bob napisał(a):

    Tak dobrze na WAGs sie nie znam, ale chyba ona juz jest jego byla zona ;) Jedna ze spraw, ktora wyszla w czasie gdy wpadli Terry i Rooney :)

  2. spinmove napisał(a):

    Faktycznie, masz rację. Poprawiłem:)

  3. woy9 napisał(a):

    tak jest Bob!ex,do wzięcia)

  4. Mac napisał(a):

    Była czy obecna – a co to za różnica? Ważne, że miło się ogląda takie zdjęcia :P.

    PS. Cieszy mnie, że tutaj też został doceniony „mój” Dorell Wright ;).

  5. woy9 napisał(a):

    ok.ale LBJ I GAY lepiej na tym wyszli w liczbach i wygranych.o Nealu nie ma,a polskikosz dał go na objawienie tygodnia.może Majk napisze następnym razem o DeANDRE J.?)

  6. spinmove napisał(a):

    Trzeba pamiętać, że objawienie w NBA niekoniecznie równa się objawienie w Fantasy. Neal i DeAndre grali dobrze, mięli niezłe staty, ale byli od nich inni, statystycznie lepsi. Jak np. DaMarcus Cousins, który notował prawie double-double (coś koło 15/9.8). Może za tydzień poza MVCP i MIP dorzucę kategorie wyróżnienia i będę tylko podawał nazwiska…

  7. Woy9 napisał(a):

    super dodatek mielibyśmy wtedy. świetna robota by the way. pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *