Gortat krytykuje obronę Suns

Rzadko się zdarza, żeby wypowiedzi jakiegoś polskiego sportowca były tak często i chętnie cytowane przez sportowe media za Oceanem. Gortat postanowił jednak szybko przekonać do siebie zarówno fanów jak i media w Phoenix. To z jaką łatwością przyszło mu krytykowanie gry obronnej Suns budzi we mnie jednak mieszane uczucia.

Z jednej strony rozumiem o co chodzi Marcinowi. To coś w rodzaju – przyszedłem tu, żeby poprawić grę obronną i to zrobię. Z drugiej strony tak ostrej krytyki swoich nowych kolegów po zaledwie dwóch wspólnych spotkaniach się nie spodziewałem. Słowa, w których MG narzeka, że zawodnicy nie realizują założeń trenera, nie przykładają się do gry i treningów, a także w szatni rozmawiają tylko o ataku, są dla mnie trochę niewyważone. Nasz środkowy musi pamiętać, że koszykówka to sport zespołowy i tylko przy wspólnym działaniu grupy można coś osiągnąć. Tutaj mamy natomiast wyraźne rozgraniczenie – ja przyszedłem z dobrze broniącego Magic (w sumie jeszcze Pietrus i Carter, ale wybitnym obrońcą szczególnie ten drugi nie jest) – wy macie najgorszą obronę w lidze.

Swoją drogą komentarze pod artykułami przedrukowującymi wypowiedź Marcina też są dość ciekawe. Najwięcej jest w nich wypowiedzi… fanów Magic, którzy piszą o tym, że nie chcieli żeby odszedł i liczą że jeszcze do nich wróci.

Co Wy sądzicie o słowach Marcina?

Pełna wypowiedź po angielsku oraz jej polskie tłumaczenie w rozwinięciu.


It’s just a little bit frustrating when you come in the locker room and people are talking about the offense. That’s not the way you’re going to win NBA games. I don’t know if it’s just me, or maybe I’m just different, but I came from a team where everybody’s competing and trying to do the stuff that coach is saying. We’re just totally changing our rotations, changing our stuff that we set before the game. We’re not playing hard enough and I’ve just got to tell you, there’s a lot, a lot of work in front of us. The positive thing is? It can’t be worse.

I just think we have to be at the gym every day for three hours. Learn the rotations, learn everything from the beginning. I mean, there are so many things we’re doing bad, I just can’t find an explanation. I’m trying to get some rebounds and stops, but unfortunately there’s not too many opportunities for me to rebound because the team is scoring 120-something points.

It’s just frustrating; frustrating as hell. I’m not going to lie.

It’s kind of a reality check for me, being on a team who is winning then all of a sudden coming to a team which is losing. I mean, we are the worst defensive team in the league. I don’t know; we’ve just got to come tomorrow as early as possible and just put in work — three hours at least.

I think we’ve just got to be more serious about everything that we do. We’ve got a lot of young guys on the team. A lot of potential, but a lot of young guys who don’t know how it is to be on top and play at a high level. It’s not only focus on the game, it’s also focus on the practice. When you come through that door, that’s the time to lock in and get ready for the game or practice. It can’t happen where you’re coming in and doing different things. We’ve got to read the scouting report, which guy likes to do what, and we’ve just got to learn it.

There’s a lot of work in front of us, I’m telling you guys. A lot of work. With Philly scoring 120 points, I don’t want to see teams like Boston, Orlando, San Antonio … because it’s going to be bad.

Polskie tłumaczenie własnego autorstwa, proszę wybaczyć ew. błędy:

To jest irytujące gdy wchodzisz do szatni, a tam gracze rozmawiają o ofensywie. To nie jest sposób by wygrywać w NBA. Nie wiem czy to moja wina, albo jestem po prostu inny, ale przyszedłem z drużyny w której każdy walczył i próbował robić rzeczy, których wymagał trener. My natomiast całkowicie zmieniamy zagrania które ustaliliśmy przed meczem. Nie gramy wystarczająco ostro i muszę wam powiedzieć, że jest jeszcze przed nami bardzo dużo pracy. Pozytyw? Nie może być gorzej.

Po prostu myślę, że musimy być w sali treningowej przez trzy godziny każdego dnia. Nauczyć się zagrań, wszystkiego od początku. Jest tyle rzeczy, które robimy źle, że po prostu nie potrafię na to znaleźć wytłumaczenia. Próbuję zebrać kilka piłek i zatrzymać rywali parę razy, ale niestety nie mam zbyt wielu okazji do zbiórek gdy rywale rzucają ponad 120 punktów.

To po prostu frustrujące, frustrujące jak cholera. Nie będe was oszukiwał.

To szybkie sprowadzenie na ziemię, byłem w drużynie która wygrywała i nagle jestem w drużynie przegrywającej. Jesteśmy najgorzej broniącą drużyną ligi. Musimy jutro z samego rana zabrać się do pracy i trenować przez minimum trzy godziny.

Myślę, że musimy bardziej poważnie traktować to co robimy. Mamy wielu młodych graczy w zespole. Dużo potencjału, ale to są ludzie, którzy nie wiedzą jak to jest być na szczycie i grać na takim poziomie. Tutaj nie chodzi tylko o koncentrację w czasie meczu, to także koncentracja w trakcie treningu. Gdy przechodzisz przez próg sali, to czas gdy zostawiasz wszystko na boku i wkładasz caly wysiłek w mecz czy trening. Nie zrobimy postępu jeżeli będziemy postępować inaczej. Musimy czytać raporty wysłanników – którzy gracze lubią jakie zagrania i musimy to zapamiętać.

Przed nami wiele pracy. Jeżeli Philly rzucają nam 120 punktów to nie chcę widzieć drużyn takich jak Boston, Orlando czy San Antonio, wtedy dopiero byłoby źle.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. woy9 pisze:

    ciekawe ile jest prawdy w tym ,że Słońca mogą go dalej wymienić!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *