Jak Griffin przeskoczył Gortata!

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

11 komentarzy

  1. karel pisze:

    Marcin wypadł nie najgorzej, ale byli lepsi. Podobało mi się jak nazwali go komentatorzy: „Polish hammer” a następnie z racji częstych rzutów „hakiem” na początku – „Captain Hook” :D ale ten Griffin to jakiś fenomen, ani nie wygląda na bystrzaka, ani też nie pozuje na jakiegoś koszykarskiego magika, a tu proszę, skoczność, dynamika – pozazdrościć! wracając do Gortata, na pewno lepszy mecz niż debiut w Słońcach.

  2. latus pisze:

    Gortata za krótkie rączki:)

  3. Woy9 pisze:

    @Karel; to masz moje myśli na temat gry Marcina wczoraj http://naszkosz.blox.pl/html

  4. cynik pisze:

    A więc tak. Jeżeli chodzi o Gortata to nie zagrał źle. Myślę ,ze stać go właśnie na takie staty w każdym meczu. 10-16 pkt i 5-7zb. Jego dużym mankamentem jest rzut z półdystansu. Widać było jeszcze te nawyki wyniesione z Orlando. Mnóstwo zasłon i odejście od kosza jakby zapominał, że nie gra już z Howardem i nie musi robić mu miejsca w strefie podkoszowej.Pierwszy raz oglądałem „Słońca” po przebudowie i uważam, że będzie im bardzo ciężko zakwalifikować się do play off. Jeżeli zespół opiera się w sumie tylko na dwóch ponad 35 – letnich weteranach(a dojdzie jeszcze Carter) to daleko nie zajadą.
    Chociaż muszę przyznać, że gra Hilla i Nasha zrobiła na mnie wrażenie. Nash nie ma tej szybkości co Rondo i takiej atletycznej budowy jak D. Williams, a wchodził w obronę LAC jak w masło. Oczywiście Clippersi to nie potęga, ale mimo wszystko…

  5. Woy9 pisze:

    poczekajmy na Cartera jest to jedyny gracz z nowych, który potrafi grać na koźle, a wczoraj robili to tylko Nash i Hill niestety. Pomyłka w obronie i czasami nawet w ataku Suns to Frye. Ten gość może co najwyżej być zmiennikiem. Nie wiem czemu tak mało gra Warrick, który w tym sezonie już dawał wiele dobrych zmian.

  6. Bob pisze:

    Grant Hill jest wielki. To jak kryl Griffina bylo niesamowite, a jest prawie dwa razy starszy :) Najlepsze bylo jak gwizdneli mu watpliwy faul i na jego prostesty cos zapyskowal Griffin – Grant sie wsciekl i ruszyl na niego zeby mu powtorzyl to w twarz – nawet taki atleta jak Blake zmiekl :D

  7. woy9 pisze:

    Hill w wieku 38 lat jest naprawdę wielką gwiazdą. ciekawe ile sezonów jeszcze pociagnie. szkoda w tym przypadku jego dobrego kolegi Penny’ego ,że nie był tak mocny w charakterze by dojść do formy po kontuzjach. Szkoda też T-maca choć malymi kroczkami też tam sobie pogrywa, wracając do niezłego shape’u

  8. Bob pisze:

    Swoja droga, gdyby Grant mial taka opieke medyczna za mlodu…

  9. Mac pisze:

    Blake Griffin to pochodzi z innej planety, prawda?

  10. woy9 pisze:

    ciekawe czy jego dziadek nie był Polakiem!?

  11. Maxacid pisze:

    Gortat niestety nie pokazał nic nadzwyczajnego , bo i pewnie nie stac go na na nic z tych rzeczy , powinien być solidnim zawodnikiem i jak dla mnie zmiennikiem. Do podstawowego raczej wskoczy z braku laku bo Lopez chyba coraz słabszy jest , tylko strasznie sie zawiodłem na jego woli walki w orlando wychodził na 7 minut i potrafił walcząc 5-8 zbiórek w tym czasie a w tym meczu była masakra on nic nie zbierał, wpadło mu w ręce te 5 chyba zbiórek ale gdzie ustawienie sie zastawienie porzadne zawodnika i walka o tą zbiórkę. Moim zdaniem zatraca się to coś co było jego świetnym atutem czyli wola walki i zbiórka oczywiście nie ma co krakać bo to pierwsze mecze mam nadzieje że to przejściowe i sie bardzo pomylę i będzie ich tam wymiatał w tym Suns, choć na playoff chyba nie starczy to…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *