Zwycięstwo Knicks pod choinkę

Wesołego NBA Christmas Day! W pierwszym z tegorocznych świątecznych hitów Chicago Bulls ulegli na wyjeździe New York Knicks 95:103. Na ten jeden dzień w NY zrobiło się iście zielono.

Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia jak co roku oferuje nam szlagiery po obu stronach oceanu. Po tej wschodniej stronie lepsi okazali się gospodarze swoich spotkań, w tym Knicks (18-12). Spotkanie rozgrywane w Madison Square Garden miało okazać się dla nowojorczyków iście playoffowym testem, który jak się później okazało zaliczyli pomyślnie. A wszystko za sprawą duetu Amar’e Stoudemire – Raymond Felton


New York Knicks 103:95 Chicago Bulls (21:20, 31:34, 33:29, 18:12)
Stoudemire 20 (10 zb.), Fetlton 20 (12 as.), Chandler 15 (10 zb.) oraz Boozer 26 (19 zb.), Rose 25, Deng 15

 

Po pierwszej, wyrównanej kwarcie to goście prowadzili 54:52. W trzeciej kwarcie Knicks wykazali się dobrą skutecznością rzutów za trzy, jednak po pięciu rzutach z dystansu udało im się uzyskać jedynie dwupunktowe prowadzenie. Niemniej dzięki Derrickowi Rose’owi Bulls (18-10) nieustannie trzymali się mniej tuż za plecami rywali. Rozgrywający najlepszy sezon w karierze Rose skutecznie wkręcał w parkiet MSG nawet Stoudemire’a. Gwiazdor NY w czwartej kwarcie nie wytrzymał szaleńczych szarży młodego rozgrywającego Bulls, w jednej z akcji zdecydowanie zatrzymując go ramionami, wdając się przy tym w niepotrzebną dyskusję z poszkodowanym…

 

Do tej pory nowojorczycy nie byli kojarzeni jako mistrzowie defensywy, jednak w dzisiejszym spotkaniu popisali się na prawdę dobrą obroną. W czwartej, decydującej kwarcie pozwolili rzucić Bykom tylko 12 pkt. a w całym meczu, spowodowali, iż Rose trafił 12/28 rzutów z gry. Knicks zablokowali również 10 strzałów rywali, z czego 6 bloków należało do samego STAT’a. Niemniej to goście wygrali rywalizację na deskach 50:40 pkt. i 48:44 zb. m.in dzięki Carlosowi Boozerowi, który zebrał aż 19 piłek. Niemniej MVP spotkania należało obwieścić kogo innego…

Mianowicie Raymonda Feltona, który już szósty mecz z rzędu zalicza 10 lub więcej asyst, przez co wyprzedził w tym względzie Michaela Raya Richardsona. Były gracz Knicks znany jako „Sugar”, w sezonie 1979-80 miał serię trzech podobnych gier. Dla Feltona była to również dziesiąta potyczka, w której zdobył nie mniej niż 20 oczek, co jest drugim rezultatem za dwunastoma takimi meczami jakie rozegrał w tym sezonie Derron Williams.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *