„Szerszenie” wracają do swojego grania

 

W New Orleans Arena, miejscowi Hornets pokonali Charlotte Bobcats 73-89. Przez większość meczu był to wyrównany pojedynek, jednak to „Szerszenie” odniosły kolejne, trzynaste już zwycięstwo.

Po dwóch porażkach ze Spurs i Thunder koszykarze z Luizjany wrócili do domu, by w meczu z Bobcats poprawić sobie humor i zapomnieć  o niepowodzeniach, głównie po pamiętnym niedzielnym meczu z „Ostrogami”.

Przed meczem trener gospodarzy długo rozmawiał ze swoimi koszykarzami o koncentracji i grze obronnej, która w ostatnich spotkaniach niestety zawodziła. Ostatnie mecze pokazują dobitnie że brak jest „Szerszeniom” piątego biegu na ostatniej prostej. Zarówno ze Spurs jak i z Thunder, koszykarze z Luizjany prowadzili w czwartych kwartach, by ostatecznie schodzić z parkietu jako przegrani.

Tym razem było inaczej. To właśnie w ostatniej odsłonie meczu Hornets mocno depneli, i po” runie” 18-4 nie pozostawili gościom złudzeń kto w tym spotkaniu jest lepszy. Bobcats natomiast w ostatnich dziewięciu minutach meczu zdobyli tylko 4 „oczka” i pogrzebali swoje nadzieje na końcowy sukces.

Cały spotkanie było bardzo wyrównane, a żadnej ze stron nie udało się wypracować pokaźnej przewagi. Do przerwy prowadzili koszykarze gospodarzy 43-42, po bardzo dobrej grze Okafora, który w samej pierwszej połowie rzucił swoim byłym kolegom 12pkt. Bardzo dobrze prezentował się także West ( 22 pkt ) oraz jak zwykle Chris Paul, który zaliczył ( 9pkt i 14as ). Po przeciwnej stronie dobre zawody rozgrywał Wallace ( 18pkt ), Augustin ( 13pkt i 6as ) oraz z ławki Thomas ( 9pkt i 10zb ).

Bobcats przegrali 4 z 5 ostatnich spotkań, a ich obecna sytuacja wygląda bardzo nieciekawie. Po meczu coach Brown był wyraźnie zaniepokojony sytuacją swoich podopiecznych. Gerald Wallace nie rozgrywa tak dobrego sezonu jak w ubiegłych rozgrywkach, nie wystąpił zawieszony za obrazę sędziego Stephen Jackson, a to wszystko doprowadziło do tego że ofensywnie koszykarze „Rysi” wyglądali dość mizernie.

Kolejny już raz Hornets zatrzymali swoich przeciwników poniżej granicy 100 punktów. Udało im się to po raz 15, spośród 18 dotychczas rozegranych meczy. Po raz siódmy w sezonie ich przeciwnicy mieli także więcej niż 16 strat. Główna zasługa w tym Chrisa Paula, który zaliczył 4 przechwyty , i prowadzi w tej klasyfikacji  z nieco ponad 3 „stealami” w każdym spotkaniu.

New Orleans Hornets (13-5)
28 15 22 24 89
Charlotte Bobcats (6-12)
24 18 20 11 73

Hornets: West 22, Okafor 14 (13zb), Paul 9 (14as), Ariza 10, Green 10, Thornton 7, Belinelli 6 Smith 6
Bobcats: Wallace 18, Diaw 13, Augustin 13, Thomas 9 (10zb), Mohammed 8, Brown 6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *