Niespodzianka w LA, Bibby prowadzi Hawks do wygranej

Bez Joe Johnsona, który na boisku pojawi się najwcześniej za miesiąc Atlanta Hawks wygrali u siebie z nieobliczalnymi Grizzlies. W Los Angeles prowadzeni przez Blake’a Griffina Clippers niespodziewanie pokonali najlepszych w lidze Spurs.

Joe Johnson od dłuższego czasu uskarżał się na uraz łokcia. Jednak, jak sam powiedział, dopiero ostatnio ból stał się nie do zniesienia i dlatego zdecydował się wraz ze sztabem szkoleniowym na przeprowadzenie operacji. Zabieg artroskopii i późniejsza rehabilitacja wyłączą go z gry na około 4-6 tygodni.

We knew we had to do it collectively. Obviously we’ll miss Joe. At the same time it’s going to make us stronger as a team.Al Horford

W tej sytuacji trener Drew potrzebuje innego gracza, który będzie potrafił rozstrzygać o losach spotkań. Jak na razie najlepiej pokazuje się weteran – Mike Bibby. Doświadczony rozgrywający zdobył wczoraj 15 pkt (4/5 za 3pkt) i dołożył 6 asyst. W samej końcówce to właśnie on rzutem z dystansu pozwolił Hawks odskoczyć, a dodatkowo jeszcze świetnie zagrał w obronie wymuszając ofensywny faul Mike’a Conleya.

It shows that we can handle adversity. Joe is our franchise player, and we can’t wait to have him back. But for now, everybody else has to step up.Jamal Crawford

Wczorajszą wygraną gospodarze zawdzięczają temu o czym mówią wyżej Horford i Crawford – zespołowej grze i poprawieniu indywidualnej gry każdego z zawodników w zespole. Hawks mieli w meczu z Grizzlies rekordowe w tym sezonie 33 asysty. Sześciu graczy zdobyło minimum 13pkt. Najwięcej wspomniany Horford (20pkt, 6zb, 6ast). Obok skutecznego jak zwykle Crawforda (16pkt, 8ast) błysnął także inny rezerwowy – Josh Powell (16pkt, 8/9 z gry).

Przeciwstawiać się im próbowali zwłaszcza Zach Randolph (19pkt, 19zb), Rudy Gay (23pkt) i Mike Conley (22pkt, 9ast). Przyzwoicie zagrał również Marc Gasol (16pkt, 10zb) i to głównie dzięki niemu i Randolphowi goście wygrali walkę na desce 40 do 28.

Memphis Grizzlies (8-11)
29 28 19 33 109
Atlanta Hawks (12-7)
27 36 23 23 112

Grizzlies: Randolph 19 (19zb), Gay 23, Gasol 16 (10zb), Conley 22 (9zb), Henry 3, a także Allen 8, Carroll 0, Young 4, Thabeet 2, Vasquez 2, Mayo 10

Hawks: Smith 13 (8zb), Williams 15, Horford 20 (6zb, 6ast), Bibby 15 (6ast), Evans 9, a także Crawford 16 (8ast), Powell 16, Pachulia 0, Teague 8 (5ast), Collins 0

Gdy 10 dni temu Clippers stawali naprzeciwko Hornets – wówczas drużynie z najlepszym bilansem w całej lidze – nikt nie dawał im szans. Podobnie było wczoraj, kiedy czekał nas kolejny mecz z serii najlepsza z najgorszą drużyną NBA.

Nie bacząc na to jednak Clippers potrafili wygrać oba te spotkania i to grając całkiem niezłą koszykówkę. Świetny występ zaliczył Blake Griffin (31pkt, 13zb), którego wspierał Eric Gordon (21pkt, 6zb). Gordon zdobył dodatkowo 7 z 17 punktów swojego zespołu w ostatniej kwarcie. Dodatkowo do gry po długiej przerwy wrócił Baron Davis – wchodząc z ławki dorzucił 7pkt i 10ast.

Yeah, we play well against teams that have a good record. We just have to compete like that all the time. Our offense was good, and we didn’t have any letdowns during the game. We just have to be consistent. Eric Gordon

W grze Spurs trudno było dopatrzeć się wielu pozytywów. Szczególnie jeżeli chodzi o grę ofensywną. Tony Paker zdobył zaledwie 2pkt (1/6 z gry), Tim Duncan 8pkt (2/8 z gry). Ginobili dorzucił 15pkt, 6zb i 6ast, ale przy skuteczności 5/15 z gry (1/6 za 3pkt). Goście wyglądali tak jakby liczyli na to, że wygrają ten mecz na stojąco, a jedynymi którzy włożyli dodatkowy wisiłek byli rezerwowi – George Hill i Gary Neal. Pierwszy zdobył 17pkt grając prawie dwa razy dłużej od Parkera. Neal natomiast uzbierał 12pkt i 5zb.

We played badly, bottom line. Nobody played well. I played awful. The ball wouldn’t go in the hole. On top of that, Blake played great, Eric played great and they kept making shots down the stretch. … Our defense gave us a chance, and we got to that threshold where a 3-ball or any made shot would have got us right in it, and we couldn’t get the ball to go down.Tim Duncan

Clippers zdołali odnieść swoje czwarte zwycięstwo pomimo aż 19 strat (przy 8 gości) i zaledwie 50% skuteczności rzutów wolnych (9/18).

Bonus – Top 10 wsadów Griffina z poprzedniego miesiąca podesłane przez Karminadla24:

San Antonio Spurs (15-3)
24 16 28 17 85
LA Clippers (4-15)
25 23 25 17 90

Spurs: Duncan 8, Jefferson 13 (9zb), Blair 8, Parker 2, Ginobili 15 (6zb, 6ast), a także McDyess 4, Bonner 2 (6zb), Udoka 0, Hill 17, Neal 12, Splitter 4

Clippers: Griffin 31 (13zb), Aminu 2, Jordan 4 (13zb), Gordon 21 (6zb), Bledsoe 5 (7ast), a także Davis 7 (10ast), Gomes 4 (5zb), Butler 9, Cook 3, Smith 4

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *