Magicy ograli Tłoki

W końcu, przebudził się najbardziej przepłacany wg. Forbesa gracz NBA, Rashard Lewis. Minionej nocy skrzydłowy Orlando przypomniał sobie najlepsze dni swojej kariery i wraz z J.J. Reddickiem i Mickaelem Pietrusem trafiał ważne trzy punktowe rzuty w czwartej kwarcie. Ponadto gra tego tercetu odmieniła losy spotkania i pozwoliła graczom Stana Van Gundy’ego zapomnieć o poprzednich przegranych starciach z Pistons.

Dla przypomnienia, Magicy od lat zmagają się z Tłokami. Przegrali z nimi play off 2003,2007 i 2008 roku. Swego czasu Pistons mieli receptę na team z Florydy, seryjnie wygrywając mecze w sezonie regularnym, nie tylko na własnym parkiecie! Ale to było kiedyś..

Do przerwy wiele wskazywało na to, że historia może się powtórzyć, a Tłoki miały realną szansę podbić Amway Center. Tay Prince popisywał się akcjami po obu stronach parkietu, a Rodney Stuckey udanie rywalizował z Jameerem Nelsonem. Już po pierwszych minutach, pierwszej odsłony gospodarze przegrywali 6-18!! W międzyczasie były gracz Magic, Ben Wallace, zaliczył swoją 10-tysieczną zbiórkę w NBA. Łącznie Big Ben uzbierał 9 piłek.

Mimo osiągnięcia podkoszowego Pistons, to jednak gospodarze wygrali walkę na tablicach, ważny element w końcowym rozrachunku i przy wyniku (41-36). Wallace – były najlepszy defensor ligi – ciągle jednak wie jak się broni! Udanie powstrzymywał Supermana (obecnie najlepszego defensora) w ataku, dając mu tylko szansę na 9 oczek..

Od trzeciej kwarty rozpoczęło się stopniowe przejmowanie kontroli nad spotkaniem przez Magików. Po dwie trójki trafili Reddick i Lewis, a trzy dodał Pietrus. Udane akcje notował, wracający do lepsej formy po urazie – Vince Carter. Dawny Air Canada zaliczył 13 pkt.
Ponadto wszechstronnie pokazał się Nelson. Jego punkty, asysty i zbiórki okazały się znów cenne dla Magii (9/9/6).

Nie popisał się nasz jedynak w NBA – Marcin Gortat. Polak dostał tylko 8 minut gry i zaliczył dziewicze dla niego, przewinienie techniczne za uwagi pod adresem sędziego. Center Magic miał tylko 2 zbiórki w tym spotkaniu..

Pistons obecnie mają na koncie dwie porażki pod rząd. Poprzednio przegrali oni po 2 dogrywkach z Knicks i są ostatnią ekipą Center Division. Magic mają na koncie 13. wygranych i 4 w serii wygranych z rzędu. Dzielą też pierwsze miejsce na Wchodzie z Boston Celtics. Następny mecz Orlando Magic rozegra z Chicago Bulls.

Orlando Magic – Detroit Pistons 90:79 (18:23, 25:22, 21:16, 26:18)

Czołowi strzelcy spotkania: Lewis 20, Carter 13, Pietrus 13 oraz Prince 16, Stuckey 14, Hamilton 12, Villanueva 12

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

6 komentarzy

  1. Bob pisze:

    Jak są Pistons to musi obowiązkowo być mój ulubiony filmik z Sheed’em Wallace’m z dawnych czasów jak w Detroit pojawił się AI -> http://www.youtube.com/watch?v=guPaViiTMsY

  2. Woy9 pisze:

    najgorszy ruch Joe Dumarsa..od tego zaczęły się chude lata Tłoków, niestety!! rozbić taką szajkę, bye bye Joe. the sooner, the better!

  3. bargnani7 pisze:

    Świetna druga połowa, Pietrus i Redick dali wielki popis.

  4. woy9 pisze:

    oddać cartera czy lewisa,a jakość piątki bylaby podobna

  5. cynik pisze:

    Już dawno stwierdziłem, że Lewis jest najbardziej przepłacanym zawodnikiem ligi. A skoro Forbes też tak uważa to tym większa moja satysfakcja;-) Ciekawe kto jest na drugim miejscu? Carter? A teraz pytanie. To wy ściągacie teksty z
    http://naszkosz.blox.pl/html czy odwrotnie? Praktycznie toćka w toćkę to samo jest tam napisane na temat tego meczu.

  6. woy9 pisze:

    odwrotnie.ja piszę nieco polskiego bloga.plk,nasi gracze w europie i gortat.na enbiej jest więcej jak porównasz.here is the main site)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *