Blazers polegli w Philly

W drugim kolejnym spotkaniu zawodnicy 76ers potrafili świetnie rozegrać końcówkę i znów się to opłaciło. Blazers przetrzebieni przez kontuzje nie wyglądają na czarnego konia rozgrywek, którym byli w poprzednim sezonie.

Gospodarze przegrywali jeszcze w połowie ostatniej kwarty, ale potrafili pozostały czas gry wygrać 15-4 i odnieść swoje piąte zwycięstwo w sezonie. Warto zaznaczyć, że przez te 12 minut Blazers zdobyli zaledwie 11 punktów.

Największy wkład w sukces 76ers mieli Elton Brand (18pkt, tylko 2zb), Jrue Holiday (11pkt) i rezerwowy Andres Nocioni (11pkt). Swoje mimo niewielkiego wkładu punktowego zrobił też Iguodala (7pkt, 7zb), który 4pkt zdobył w czasie gdy Sixers odskakiwali. Dodatkowo Andre grał aktywnie w obronie i świetnie dzielił się piłką. Przyzwoicie zagrał w końcu Spencer Hawes (10pkt, 5/7 z gry).

Odpowiadać na zbalansowaną grę gospodarzy próbowali Wes Matthews (26pkt) i LaMarcus Aldridge (20pkt, 12zb). Brakowało im jednak wsparcia lidera Blazers – Brandona Roya. Obrońca zdobył 10 punktów (w tym zaledwie 2 w drugiej połowie) przy skuteczności 33%. Widać po nim, że kontuzjowane kolano wciąż mu dokucza. Gościom nie pomogli też tak jak zwykle ich rezerwowi. Cunningham, Fernandez, Batum i Johnson trafili zaledwie 3 razy na 21 prób (!).

76ers chyba w końcu znaleźli sposób na wygrywanie. Swoją bardzo dobrą i aktywną grą w obronie frustrują rywali przez co zmuszają ich do oddawania złych rzutów, które przekuwają na punkty z kontry. Gdy są natomiast w ataku pozycyjnym, to walczą o pozycję pod koszem i wymuszają przewinienia.

I am so pleased with the way our guys are playing defense. They are terrific. It was just a great win.Doug Collins

Blazers z drugiej strony muszą zacząć sobie radzić z końcówkami lepiej niż w ostatnich spotkaniach. Przed 11 punktami zdobytymi w czwartek kwarcie wczoraj, mieli 13 w meczu z Hornets i 18 z Nets.

You’ve got to play with confidence. We’re getting open looks and we’re not knocking down shots. You’ve got to take care of the ball, you’ve got to defend the ball and you’ve got to score in this league.Nate McMillan

Ciekawostki

Seria dwóch wygranych spotkań z rzędu zdarzyła się 76ers po raz ostatni w Marcu. Aż strach pomyśleć na kiedy datuje się seria trzech zwycięstw…

Portland Trail Blazers (8-9)
29 17 22 11 79
Philadelphia 76ers (5-13) 29 18 19 22 88

Blazers: Aldridge 20 (12zb), Matthews 26, Camby 5 (10zb), Miller 8 (9ast), Roy 10, a także Cunningham 2 (6zb), Fernandez 5, Batum 2, Johnson 1

76ers: Brand 18, Iguodala 7 (7zb), Hawes 10, Turner 1, Holiday 11, a także Battie 4, Nocioni 11, Williams 7 (5ast), Young 5 (7zb), Speights 8 (5zb), Meeks 6

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *