Dzień po dniu…Historia NBA od A do Ą

28.XI

Urodziny obchodzą m.in.

Leandro Barbosa (28 lat)
Andrew Bogut (26)
Johnny Newman (56)

Ciekawostki:

  • 1969 Knicks rzucając 6 punktów w ostatnich 16 sekundach zdołali pokonać Royals 106-105 i ustanowić tym samym rekord NBA, wygrywając 18 meczy z rzędu. Ich rekord pobili w sezonie 1971/72 zawodnicy Lakers gromadząc 33 zwycięstwa z rzędu.
  • 1986 Celtics pokonując San Antonio 111-96 ustanowili rekord 38 zwycięstw z rzędu we własnej hali.
  • 1997 Michael Jordan zdobył 26pkt i zepchnął Elvina Hayesa na 5 miejsce na liście All-Time Scoring. Wynik Jordana wynosił wówczas 27,332 punkty.

Dziś nie będzie o solenizantach, o świetnych meczach ale o rekordach strzeleckich. I to nie byle kogo, bo samego Reggie’go Millera. Wiemy jaką rolę odgrywał „Killer Miller” dla Indiany, dla całej ligi i oczywiście w psychice Spike Lee (Spike Who ?) 0:16…

Niewiarygodne co Reggie pokazał całej Indianie przez 18 lat gry. Kogo interesuje że nie zdobył nigdy tytułu, że nie był w stanie pokonać Bulls w 98’, że przegrał finały w 2000 z Lakers. Kiedy wybrany z #11 w drafcie trafił do Pacers w roku 1987 prosto z UCLA, wszyscy pukali się w czoło. To brat Cheryl? Wszyscy patrzeli na niego przez pryzmat siostry, ówczesnej sławy żeńskiej koszykówki. Kim jest ten koleś?

 

Po latach, kiedy podczas ostatniego meczu Playoffs roku 2005 przegranego z Pistons, schodził z parkietu ludzie skandowali jego nazwisko i płakali. To właśnie jest idealny przykład koszykarza, który nie gadaniem, a graniem musiał udowodnić wszystkim ile jest wart. Dziś zastanawiamy się co zgotują kibice w The „Q” Arena, gdy James przyjedzie do Cleveland. A przecież był królem, półbogiem, bożyszczem dla tych ludzi. Zrobiono z niego Króla zanim jeszcze wszedł na parkiet. Po siedmiu latach chcą biegać za nim z maczetą.

Z Reggim było inaczej. Ilu graczy spędziło całą swoją karierę w jednym klubie. Ilu przywiązało się tak bardzo że nie chciało odejść, ilu zostało lojalnymi aż do końca, pomimo tego że stosunkowo mało osiągnęli (złoto na IO w Atlancie 1996 i MŚ w Kanadzie 1994,w NBA to mało ). Nie znam praktycznie nikogo. Kobe? Swoje już zgarnął. Który z graczy grał całą karierę w jednym klubie, nie zdobywając tytułu. Nie przypominam sobie. Podpowiedzcie! (Stockton, Rik Smits i….)

Co by nie mówić o Millerze, postać sztandarowa, postać zasłużona i godna podziwu. W Indianie znana bardziej niż Michael Jordan, Michael Jackson czy Barack Obama : ).

Wracając do rzeczy.

28.XI. 1992 roku Miller z kolegami wybrali się do Charlotte, by poprawić sobie nastrój po dość słabym początku sezonu (6-6).Trafili na ciężkiego przeciwnika z Mourningiem, L.Johnsonem i Bogues’em. Od początku spotkanie należało jednak do jednego gracza. Był nim Reggie Miller. 57 punktów (16/29 z gry,4/11 za trzy,21/23 z linii),8 asyst. Naprawdę poczuł wiatr w żagle od pierwszych minut i nie odpuścił ani na chwilę. Pacers wygrali 134-122 pozbawiając gospodarzy złudzeń, kto jest lepszy.

W ciągu 18 lat gry Reggie opuścił tylko 55 spotkań w sezonie regularnym, co naprawdę jest niesamowitym wyczynem zwarzywszy na fakt, że Reggie będąc małym dzieckiem ledwo się poruszał, przez deformacje stawu biodrowego miał niesamowite problemy chodzeniem. Dla mnie jeden z najlepszych zawodników w historii, z pewnością dla wielu z Was również. Niepokorna mizerota…

 

4 komentarze

  1. Bob pisze:

    Spike who ? Ale na serio Lee był sam sobie winny – prowokował Reggiego, a takim graczom tego się nie robi. Po przegranej serii cały Nowy Jork miał mu to za złe, ale takie już życie gwiazd :)

  2. Sajmon pisze:

    Reggie to był harpagan. Szkoda, że nie udało mu się nigdy wygrać mistrza. Pamiętam te jego nieśmiertelne trójki. Ciekawe czy Rayowi Allenowi uda pobić się jego rekord (2560). Ray-Ray ma na ten moment 2479.

  3. Bob pisze:

    Ilekroć mecze Celtics komentuje Miller to mówi, że już się pogodził z utratą tego rekordu i że jednocześnie jest dumny z tego, że weźmie go od niego taki gracz jak Allen.

  4. woy9 pisze:

    dodam od siebie,że swego czasu celtowie namawiali killera millera na powrót!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *