Ostre lanie 76ers

76ers jechali do San Antonio bez wielkich nadziei. Wszyscy w klubie muszą mieć świadomość, że oba kluby są na zupełnie innym etapie budowania. Tą różnicę widać było gołym okiem i dlatego też wygrana gospodarzy 23 punktami nie jest niespodzianką.

Promykiem nadziei dla gości był powrót do składu Iguodali po naciągnięciu ścięgien achillesa. Andre zagrał niecałe 20 minut i w tym czasie zdobył 10pkt i 8zb, co znamienne nikt inny w 76ers nie zebrał więcej piłek…

Bardzo słabe zawody zagrał Elton Brand (8pkt, 4zb) i Evan Turner (0pkt), który znalazł miejsce w podstawowym składzie. Na słowa uznania zasłużyli praktycznie tylko rezerwowi Nocioni, Young, Williams i Speights, ale oni swoje umiejętności pokazywali przede wszystkim przeciwko głębokim rezerwom Spurs.

Na osobne słowa uznania zasługuje Jrue Holiday. Ten 20 letni rozgrywający (w poprzednim sezonie był najmłodszym graczem w NBA) może w najbliższych latach wyrosnąć na jednego z lepszych graczy na swojej pozycji. Wczoraj zanotował 16pkt i 5ast przy 6 stratach. Jeżeli Jrue ustabilizuje swoją kontrolę nad piłką to już w tym sezonie będzie liderem 76ers.

Co do Spurs. Swoje zagrali Ginobili (18pkt) i Blair (13pkt, 12zb), ale bohaterem był Tony Parker (24pkt, 7ast) – w 28 minut gry.

I thought it might have been his best game. When you combine the aggressiveness on the offensive and the attention to detail and tenacity defensively against some good scoring guards, I thought he did a fine job. ~ Greg Popovich o Tonym Parkerze

San Antonio już w pierwszej kwarcie uzyskało 11pkt przewagi (rzucili 39pkt, najwięcej w jednej kwarcie w tym sezonie). Po wyrównanych kolejnych 12 minutach zmiażdżyli 76ers w trzeciej odsłonie 35-12 i wiadomo było już, że dużo czasu dostaną tego dnia rezerwowi. Wśród nich wyróżnię dwóch graczy obwodowych – George Hill zdobył 16pkt, a Gary Neal 5pkt i 7zb.

We need help from everybody. These kind of games are important for the guys that don’t play much to get confident and to play our system. ~ Manu Ginobili

Philly czeka teraz spotkanie w Cleveland, gdzie po niezłym starcie zadyszki złapali Cavaliers. Ważne dla nich jest, żeby słowa takie jak poniższe Branda w końcu zaczęły przekładać się na grę.

They hit us early attacking that basket. Ginobili and Parker were wreaking havoc. Not just on our guards, you know, it’s a team effort. If the guards can’t stop them, the bigs have got to step up and stop them. ~ Elton Brand

Philadelphia 76ers (2-7) 28 24 12 29 93
San Antonio Spurs (6-1) 39 22 35 20 116

76ers: Brand 8, Iguodala 10 (8zb), Hawes 5, Turner 0, Holiday 16, a także Battie 0, Kapono 4, Nocioni 9, Williams 13, Young 10, Speights 10 (7zb), Meeks 7

Spurs: Duncan 7 (6zb, 5ast), Jefferson 10, Blair 13 (12zb), Parker 24 (7ast), Ginobili 18, a także McDyess 4, Bonner 6, Quinn 5, Hill 16, Gee 2, Neal 5 (7zb), Splitter 6

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *