Najlepszy Jazz gra się na Florydzie!

24h minęły od czasu kiedy Jazz-mani za sprawą Paula Millsapa odprawili po dogrywce Wielkie Trio (Wielki Duet?). Jeśli przed meczem ktoś by mnie spytał: kto wygra mecz w pachnącej świeżością Amway Center, pewnie odrzekłbym Magic. Powodów jest kilka: Millsap nie zagrałby znów tak wielkiego meczu (nie codziennie jest niedziela!), Jazz-mani jak dla mnie stracili zbyt wiele sił w Miami, poza tym Orlando we własnej hali spisuje/spisywało się rewelacyjnie i nie zwykło przegrywać..

Tymczasem stało się coś znacznie innego, a Jazz-mani, podobnie jak w Miami, nie radzili sobie przez blisko trzy kwarty tego meczu. Plusem i sprzyjającymi okolicznościami dla teamu Sloana, była niedyspozycja Dwighta Howarda. Superman zszedł na ziemię i zanotował tylko 14pkt/9zb/3blk..czyli między nami tak sobie.

 

No i nadeszła czwarta kwarta w której wszystko uległo zmianie, a 18-punktowa zaliczka gospodarzy prysła jak bańka mydlana!! W niej prym wiedli – znów Deron Williams (17 z 30 pkt w tej odsłonie;14 as.) – obudził się Paul Millsap ( 23pkt i 5zb ) – a punkt po punkcie i zbiórkę po zbiórce dokładał Al Jefferson ( 21pkt i 8zb ). Utah wygrało ostatnią odsłonę 39-20 i odebrało Magicom status niepokonanych we własnej hali (104-94).

Orlando przed własną publicznością straciło aż 21 piłek. Powracający po urazie do gry Jameer Nelson miał na koncie 19pkt i 7as (spadł za faule w końcówce), a 6 punktów i 10 zbiórek w 20 minut dodał Polish Hammer.

Mimo faktu, iż 6 graczy Magii zdobyło double figures (Carter,Bass i Lewis oprócz wymienionych) – gospodarze zanotowali gorszą skuteczność od gości, (43-50%) wyraźnie przegrywając końcówkę i dając sobie wykraść wygraną. Być może pewność siebie – podobna do graczy Miami – uśpiła ich czujność w obronie. Dla Jazz-manów następny przystanek to Atlanta , a dla Magic podejmą Dinozaury.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

2 komentarze

  1. Mac napisał(a):

    Wyraźnie widać, że Utah jest na ogromnej fali. Z Orlando sporo już tracili, ale ostatecznie potrafili odrobić wszystkie straty i wygrać mecz. Mają rewelacyjną formę. Ciekawe jak o długo potrwa.

    Pozdrawiam

  2. mariuszek2m napisał(a):

    myślę, że next mecz im nie wyjdzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *