Dzień po dniu…Historia NBA od A do Ą

7.XI.

Urodziny obchodzą m.in.

Jim O’Brien (59 lat)
Darnell Jackson (25)

Który z graczy jest dla Was najlepszym „pure shot” jumperem w historii. Kto ma najlepiej ułożą rękę jednymi słowy. Reggie Miller ,Michael Jordan, Ray Allen a może, właśnie …Larry Bird. Tego dnia 23 lata temu Bird zrobił coś o czym warto wspomnieć. Warto oj warto!!!W 1987 roku Larry i jego C’s spotkali się w Capital Centre w Washingtonie z miejscowymi Bullets. Spotkanie jedno z tych które pamiętać trzeba.Nie dość że 2 dogrywki to jeszcze,te dwie akcje pana z #33 (miodzio).Oprócz rzutów które z pewnością każdy kibic koszykówki zna, kibic Celtics na pewno,Larry zaaplikował „Pociskom” 47 punktów przy 65% skuteczności z gry (19/29).Mecz naprawdę stał na wysokim poziomie,pomimo tego że był numerem 2 dla obu zespołów w tamtych rozgrywkach. Team z Bostonu w najlepszym zestawieniu Johnson, Parish, Ainge (nie wystąpił McHale) dotarł w tamtych rozgrywkach do finału konferencji, przegrywając z późniejszymi Mistrzami z „Motown” 4-2.„Ptak” rzutami z jednej nogi pogrążył Bullets w niebycie przynajmniej na jedną noc. Zresztą zobaczcie sami:

Miłej niedzieli

3 komentarze

  1. PK pisze:

    Trudno to roztrzygnąć…ale MJ na pewno nie, bo on nigdy nie był pure shooterem. Jak dla mnie Ray Allen.

  2. Bob pisze:

    Zdecydowanie Drazen Petrovic – zresztą sam Miller mówi, że on może być co najwyżej nr 2 właśnie za Drazenem. Za nieumieszczenie go na tutaj powinienem Cię usmażyć ;)

  3. Karminadel24 pisze:

    :) oj Bob,Bob o Drazenie to już było!i nie raz będzie obiecuje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *