Przedsezonowe zapowiedzi – Detroit Pistons

Bilans poprzedniego sezonu: 27-55

Kluczowe wzmocnienia: Greg Monroe (wybrany w drafcie z numerem 7.), DaJuan Summers (wybrany w drafcie z numerem 35.), Tracy McGrady (?)

Będzie ich brakowało: Jonas Jerebko (który, będzie pauzował w pierwszych 3/4 miesiącach nowego sezonu, po odniesieniu kontuzji ścięgna Achillesa podczas meczu kontrolnego)

Na co ich stać? Na wygranie 40. spotkań z dwoma ważnymi warunkami do spełnienia. Tłoki mają wielki potencjał na pozycji rozgrywającego (Stuckey i Bynum – przedłużył umowę w lato), rzucającego obrońcy (Hamilton i Gordon) czy na niskim skrzydle (Prince i Daye). Muszą oni jednak być wszyscy zdrowi, a w szatni musi zagościć dobry duch zespołu, który zniknął od czasu oddania Chauncey’a Billupsa i przyjścia Allena Iversona. Warto podkreślić, iż Joe Dumars ściągnięciem McGrady’ego wszedł trzeci raz do tej samej wody, angażując gwiazdę u schyłku jej kariery. Kiedyś był Webber, potem Iverson, a teraz mamy T-Mac’a. Co z tego angażu wyjdzie?

Co zrobi ich trener? Również jak Kurt Rambis, John Kuester jest już nieco pod ścianą i musi wycisnąć nieco więcej ze swojej mieszanki młodości z doświadczeniem, by Tłoki nawiązały równorzędną walkę z Bucks czy Bobcats o miejsce w play off. Podstawa to zmuszenie swoich graczy do współpracy w obronie (także o zbiórki), gdyż ludzi do rzucania wcale im nie brakuje (nawet jest ich tam nadmiar!).

Nurtujące mnie pytania: na co jeszcze stać weteranów: McGrady, Hamilton i Prince? Czy Tłoki zaczną w końcu skutecznie bronić??

Pierwsza piątka (jak na razie w pre-season): Stuckey – Hamilton – Prince – Daye – Wallace

 

Liderzy drużyny: Stuckey i jednak Gordon jako najlepszy wchodzący. Wiele minut dostanie na pewno Greg Monroe (Pistons potrzebują tego gracza i jego walki na deskach).

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. aaa pisze:

    co to za logo?

    troche powagi panowie.

    • Woy9 pisze:

      To jest przecież logo uzywane w erze Granta Hilla?! nikt nie napisał pod nim czy obok aktualne logo. była to największa pomyłka w erze Pistons..a Joe Dumars niedawno chciał wrócić do tych barw

  2. flappjack pisze:

    Ja cały czas zastanawiam się jak wypadnie T-Mac, bo mimo wszystko nie jest jeszcze tak leciwy – 31lat to raczej jeszcze powinien być dobry okres i nigdy nie mogłem pojąć dlaczego tak troszkę wtopił się w przeciętność. Jeśli by zaskoczył na dobrym poziomie to mogło by być ciekawie, a gdyby jeszcze Hamilton i Prince, chyba mniej Wallece, przypomnieli sobie czasy dość niedawne i jak się wygrywało to kto wie co z tego może wyjść – może coś więcej niż 40 wygranych? W sumie na papierze wyglądają ciekawie.

  3. Mac pisze:

    T-Mac to cały czas mój człowiek! Był nim i na zawsze będzie! Niestety od dawna strasznie dołuje. Trzymam mocno za niego kciuki, ale boję się, że w Detroit nic się nie zmieni. Teraz trwa preseason, a Tracy i tak nie może grać. To chyba najbardziej niespełniona postać ostatnich lat.

    Pozdrawiam

  4. flappjack pisze:

    Wiecie ale jak by ktoś mnie spytał o wizytówkę NBA, coś co może zachęcić do oglądania i ogólnie zainteresowania NBA to powiedział bym:

    Tracy McGrady: 13 points in 33 seconds vs Spurs

    [url]http://www.youtube.com/watch?v=ceLlz7dOOvY[/url]

  5. Sajmon pisze:

    McGrady… ten człowiek miał więcej potencjału niż Bryant. Co ja bym dał żeby jeszcze zobaczyć go w najlepszej formie. A to co zrobił z San Antonio… klękajcie narody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *