Gary Payton

Gary Payton jest trzecią osobą, która trafiła do cyklu NBA z dawnych lat. Głównie dlatego, że w końcowym fragmencie swojej kariery już nie przypominał osoby, której pseudonim to ‚The Glove„.

Nadał mu go jego kuzyn, który podczas rozmowy telefonicznej po meczu w finałach konferencji zachododniej w 1993 roku powiedział „you’re holding Kevin Johnson like a baseball in a glove„. To właśnie niesamowite umiejętności gry w obronie były największą zaletą Gary’ego. Ale to nie wszystko. Payton potrafił też rzucać i podawać i dlatego jeden z członków Hall of Fame – Gail Goodrich powiedział o nim „probably as complete a guard as there ever was” i trudno się z nim nie zgodzić.

Krótki rzut okiem na osiągnięcia :

  • Mistrz NBA (2006)
  • Najlepszy obrońca ligi (1996)
  • 9 x w meczu gwiazd (1994-1998, 2000-2003)
  • 2 x w najlepszej piątce ligi (1998, 2000)
  • 5 x w drugiej najlepszej piątce ligi (1995–1997, 1999, 2003)
  • 9 x w drużynie najlepszych obrońców ligi (1994-2002)
  • 21 813 zdobytych punktów
  • 8 996 asyst
  • 2 445 przechwytów

Payton urodził się w Oakland i tam też grał w szkole średniej. Swoją karierę kontynuował na Uniwersytecie Stanowym w Oregonie (OSU). Na drugim roku ze względu na problemy z nauką dalsza gra stanęła pod znakiem zapytania, jednak po namowach ojcach Gary poprawił się na tyle by móc kontynuować imponujące występy. A było ich wiele. Wystarczy powiedzieć, że w momencie opuszczenia uczelni Payton miał jej rekordy pod względem zdobytych punktów, procent z gry, trafionych rzutów za 3pkt, asyst i przechwytów (ten pozostał do tej pory).

Dalsza część w rozwinięciu.

Do NBA trafił z drugim numerem draftu w 1990 roku (z nr 1 poszedł Derrick Coleman do NJ Nets). Wybrali go Seatlle Supersonics. Początki kariery były bardzo trudne – ogromne oczekiwania nie przekładały się na grę (m.in. notował tylko 8,2 pkt/mecz). Jednak wkrótce wybrany rok wcześniej Shawn Kemp i Gary stworzyli jeden z najbardziej wybuchowych duetów w lidze. Na YouTube wciąż można zobaczyć dziesiątki potężnych wsadów Reign Mana – w większości z podania Paytona.

To właśnie w Seatlle Gary spędził większość swojej kariery i tutaj średnio notował około 20 pkt, 7 ast i ponad 2 przechwyty na mecz. Jednak gdy jego kontrakt zbliżał się do końca postanowił, że aby zdobyć mistrzowski pierścień musi zmienić otoczenie. Dlatego też w sezonie 2003/2004 grał w Lakers, którzy pozyskali umotywowanego w podobny sposób Karla Malone’a i byli prawdziwym Dream Teamem w tym czasie. Lakers przegrali w finale z Detroit i przed sezonem 04/05 wymienili Paytona (razem z Foxem) za Chrisa Mihma, Jumaine Jonesa i Chucky’ego Atkinsa. W Celtics Payton był pierwszym rozgrywającym do czasu gdy ci postanowili ściągnąc do siebie Antoine’a Walkera w wymianie z Hawks. Po niej Gary rozwiązał kontrakt i powrócił do Bostonu, jednak i tutaj nie mógł zdobyć upragnionego tytułu.

Szansa na pierścień pojawiła się niespodziwanie. Przed rozpoczęciem sezonu 05/06 Gary podpisał niski kontrakt z Miami Heat, którzy ściągnęli jeszcze między innymi Shaqa O’Neala i wspomnianego wcześniej Walkera. W finałowych spotkaniach z Dallas Payton nie był statystą. Trafił m.in. dwa bardzo ważne rzuty – zwycięski w meczu nr 3 i ostatni w meczu nr 5, który Heat wygrali jednym punktem.

Z czego jeszcze kojarzony jest Gary? Z thrash talku. Przez cały mecz potrafił dogryzać swojemu rywalowi żeby wybić go z uderzenia i rozkojarzyć. Mimo to był lubiany w lidze. Potrafił też dawać dobry przykład i przekazywać swoją wiedzę młodszym graczom. Ze swojego mentora uważa go m.in. Jason Kidd (też urodził się w Okland).

Teraz Gary’ego można spotkać w NBA TV i licznych programach tworzonych przez tą stację. Pojawia się także w TNT Overtime i przy okazji transmisji ze spotkań. Jego poczucie humoru i niesamowita wiedza nie mogła ujść uwadze specom od marketingu z NBA. Każdy kto widział jego utarczki słowne z Sir Charlesem wie o czym mówię.

Jeszcz kilka cytatów :

You learned that you can be friends before the game and after the game. But once the game starts, it’s all about business. No jive. ~ Gary Payton

You think of guys with great hands, like Maurice Cheeks and Derek Harper. Gary is like that. But he’s also a great individual defender and a great team defender. He has all three components covered. That’s very rare. ~ Kevin Johnson

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. ShuyGiven pisze:

    Nigdy nie zapomnę gry Garego!
    Pamietam jak pobiłem się z kolegą ze szkolnej ławy o kartę z wizerunkiem Paytona… A miałem piękną kolekcję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *