Kto mocniejszy wschód czy zachód ?

Michał Owczarek na swoim blogu Pick and roll pokusił się o stwierdzenie, że w zbliżającym się sezonie konferencja wschodnia jest już silniejsza niż zachód. Moim zdaniem o ile można powiedzieć, że Celtics, Cavs i Magic są zespołami, z których każdy teoretycznie może zagrać w wielkim finale, o tyle na zachodzie takich zespołów jest imho więcej.

Po pierwsze mamy Lakers, którzy chyba są jeszcze wzmocnieni Artestem, zmotywowanym i nakręconym do gry o pierścień.

Po drugie Spurs zdrowieją i dodali dynamicznego skrzydłowego w osobie Jeffersona. Jedyna ich wada to brak rasowego centra – Duncan jest dla mnie jednak typowym PF.

Dalej mamy mocne Portland z chyba najszerszą ławką w lidze. Dodatkowo są młodzi i głodni sukcesów. Jeżeli McMillan będzie w stanie rozdzielić minuty tak, żeby większość była zadowolona i Oden w końcu zacznie grać na miarę oczekiwań to Blazers mogą namieszać w lidze.

Nie można zapominać też o Nuggets. Mają jednego z najlepszych strzelców ligi – Melo Anthony’ego i czołowego rozgrywającego – Billupsa. Nene zrobił ogromne postępy, został Birdman Andersen. Jest K-Mart, jest JR Smith. Z liczących się graczy odszedł praktycznie tylko Kleiza.

Jest Dallas. Nie mają co prawda także centra, co wydaje się zmorą zespołów z Texasu w tym sezonie (kto by o tym pomyślał kilka lat temu). Ale reszta drużyny + Marion i Gooden mogą namieszać.

No i jeszcze cała zgraja drużyn walczących o udział w playoff : wciąż równi Jazz z wracającym do formy Boozerem, rozwijający się wraz z Durantem Thunder, nieobliczalni Warriors, wracający na dobre do run-and-gun Suns i nieobliczalni Rockets (T-Mac wróci na dobre?), Hornets (wciąż gra tam najlepszy rozgrywający w lidze) i silni na obwodzie Grizzlies.

Na wschodzie natomiast poza wymienioną 3-ką mamy wzmocnionych Raptors, którzy mnie jednak nie przekonują. Miami Wade, znaczy się Heat z podepresyjnym Beasleyem i dziurą pod koszem. Ciekawych Bulls na których najbardziej liczę w walce z czołówką. Nierównych Hawks, nieobliczalnych Pistons i bardzo ciekawych Wizzards – na nich również mocno liczę po powrocie Arenasa i zatrudnieniu Saundersa.

No i na koniec ja też zrobię ankietę.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *